Zdrowa porcja newsów: polska prasa RoślinnieJe + jak wprowadzić ideę weganizmu do swojej firmy

W dzisiejszej Zdrowej porcji newsów dzielimy się z Wami przeglądem polskojęzycznych artykułów wokół środowiskowych przyczyn popularności diety roślinnej i wpływu masowej produkcji żywności na środowisko naturalne. Na deser: poradnik (po angielsku) dla wszystkich osób zainteresowanych wprowadzaniem roślinnej rewolucji w swoim miejscu pracy!

Przekrój, Newsweek i Gazeta.pl roślinnieją!

Kwartalnik Przekrój od czasu do czasu raczył nas artykułami na temat roślinnego trendu, ale jesienny numer to wręcz wysyp treści o tej tematyce. Cieszy nas to bardzo, ponieważ jak pisaliśmy wcześniej, wybór sposobu odżywiania to już nie tylko indywidualna kwestia każdego z nas, ale polityczna i środowiskowa decyzja mająca wpływ na nasze ekosystemy.

Spis treści najnowszego numeru Przekroju. Poczytacie o książce Paula Shapiro, kulturowej relacji ludzi i zwierząt, a Marta Dymek podpowie “Co zamiast mięsa”

Przenikanie tematyki roślinnego odżywiania przenika do głównego nurtu widać także w Newsweeku, Focusie czy Gazecie Wyborczej. W lipcu tego roku głównym tematem numeru miesięcznika Focus był właśnie weganizm, opisany w holistycznym ujęciu. Redakcja zastanawiała się “Rezygnacja z mięsa, nabiału i jajek to żywieniowy ekstremizm czy działanie mogące uratować naszą planetę?”. Newsweek, relacjonując wyniki prac holenderskiego naukowca Marka Posta, także pokazuje środowiskowe i społeczne przyczyny konieczności masowych zmian w kierunku roślinnych produktów i sposobów odżywiania.

Tymczasem, na Gazeta.pl możecie przeczytać wywiad z Maćkiem Otrębskim, współtwórcą RoślinnieJemy. Maciek dzieli się tam wiedzą i własnymi przemyśleniami na temat tego dlaczego globalna konsumpcja mięsa w związku z bogaceniem się społeczeństw nie spadnie w przyszłości, dlaczego w związku z tym tak ważne są prace nad czystym mięsem oraz mówi o “dojrzewaniu” polskiej branży spożywczej do roślinnego trendu / konieczności.

Kolejne artykuły i doniesienia o Plant-Powered Perspectives!

Po naszej Konferencji Plant-Powered Perspectives, kolejne portale piszą o czystym mięsie i roślinnych innowacjach. Agropolska powołuje się na naszą prelegentką z The Good Food Institute, Nicole Rawling i pisze o laboratoryjnej przyszłości produkcji mięsa. Horeca ABC relacjonuje wydarzenie w artykule “Nadchodzi Roślinna Rewolucja”. Newseria Biznes dzieli się perspektywą naszych prelegentów, Aleksandry Chołody-Trapp, Nicole Rawling i Tomasza Tarkowskiego w komunikatach prasowych. Dziękujemy i gratulujemy!

Tomasz Tarkowski, Dyrektor F&B z Concordia Design, opowiada o wprowadzaniu dań roślinnych do menu restauracji

Poradnik: Jak przekonać znajomych i współpracowników do częstszego próbowania roślinnych dań?

W RoślinnieJemy cały czas staramy się podsuwać Wam łatwe przepisy na roślinne dania oraz dzielić nowinkami produktowymi, głównie na naszym profilu na Instagramie. Po tym, jak głośnym echem odbiła się decyzja firmy WeWork o tym, by absolutnie zrezygnować z podawania mięsa podczas firmowych imprez, udało nam się znaleźć ciekawy poradnik “Vegan Leaders Playbook.

Poradnik zawiera wiele praktycznych wskazówek! Źródło: “Vegan Leaders Playbook. How to Start a Vegan Movement in your Corporate Workplace”, s. 70

To poradnik przygotowany przez twórców organizacji Vegan Leaders in Corporate Management, zrzeszającej osoby na dietach roślinnych, pracujące w dużych narodowych i międzynarodowych firmach (są też na LinkedIn). Znajdziecie tam wiele szczegółowych studiów przypadku pokazujących jak w zachęcający sposób wprowadzić w swoim miejscu pracy roślinne inicjatywy, przekonać zarząd i współpracowników do zmiany nawyków żywieniowych, czy wręcz wprowadzenia wewnętrznych pro-zwierzęcych i pro-środowiskowych polityk. Polecamy!

Do międzynarodowej akcji Bezmięsnych poniedziałków (meatless mondays) dołączyła też niedawno redakcja KUKBUKa! Podzielcie się z nami swoimi historiami o tym jak wprowadzacie roślinne zmiany w swoich firmach. Piszcie do nas śmiało!

Gdy oferuje się produkty roślinne, każdy może zostać naszym klientem – wywiad z Zofią Barto, właścicielką Zaczynu

ZACZYN JEST Z JEDNEJ STRONY PIEKARNIĄ Z WYPIEKAMI NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI, Z DRUGIEJ – IDEALNYM MIEJSCEM NA ROŚLINNE ŚNIADANIE Z NOWYMI SMAKAMI I PYSZNĄ KAWĄ. ODKĄD POJAWIŁ SIĘ NA GASTRONOMICZNEJ MAPIE KRAKOWA, TRAFIA DO WIELU RANKINGÓW KULINARNYCH – NP. VOGUE, KUKBUK CZY HAVEABITE. OTWARTA W STYCZNIU 2018 PIEKARNIA CIESZY SIĘ DUŻĄ POPULARNOŚCIĄ, A CHLEBY, CHAŁKI CZY ROŚLINNE DROŻDZÓWKI PIECZONE W ZACZYNIE ZACHWYCAJĄ SMAKIEM KAŻDEGO, NIEZALEŻNIE OD DIETY. JAKA HISTORIA I IDEA STOI ZA TYM MIEJSCEM? ODPOWIEDZI NA TO PYTANIE UDZIELIŁA ZOSIA BARTO – ZAŁOŻYCIELKA I WŁAŚCICIELKA ZACZYNU.

M.Ł. Jak w kilku słowach opisałabyś to miejsce?

Z.B. Myślę, że Zaczyn jest miejscem dobrego, roślinnego jedzenia i bardzo dobrego chleba.

M.Ł. Zaczyn stacjonarnie działa od niecałego roku, ale jego historia jest dłuższa.

Z.B. Tak, debiut miał miejsce na Veganmanii. Przez ostatnie dwa lata działałam zdalnie – dowoziłam wypieki do sklepów i brałam udział jako wystawca na festiwalach.

M.Ł. A jak powstał pomysł na rozpoczęcie takiej działalności?

Z.B. Pomysł pojawił się dlatego, że po studiach nie mogłam znaleźć pracy. Rzeczą, którą dobrze umiałam robić było gotowanie, dlatego pracowałam w kilku wegetariańskich i wegańskich miejscach. W międzyczasie pojawiła się możliwość wynajęcia zaplecza kuchennego, więc z tego skorzystałam. Na początku działalności bardziej skupiałam się na gotowaniu, później skierowałam większą uwagę na wypieki.

M.Ł. A co studiowałaś?

Z.B. Chemię. Trochę pomaga to w pieczeniu.

M.Ł. Jak Zaczyn funkcjonował przed otwarciem punktu stacjonarnego?

Z.B. Miałam wynajęte wcześniej wspomniane zaplecze kuchenne – tam piekłam i gotowałam, a później dowoziłam do współpracujących miejsc, na przykład jako catering lub na festiwale.

M.Ł. Skąd pojawiła się Twoja pasja do pieczenia?

Z.B. Ciężko określić, raczej sama z siebie – zaczęłam piec na studiach, zdobywałam w tym zakresie coraz większą wiedzę i w pewnym momencie okazało się, że mogę też z tego zrobić swój zawód.

M.Ł. Gdzie uczyłaś się pieczenia i skąd cały czas pozyskujesz wiedzę na ten temat?

Z.B. Głównie z internetu i z książek. Byłam na  świetnych warsztatach dedykowanych piekarzom, ale to już w zasadzie po dwóch latach działalności Zaczynu. Niestety, takich inicjatyw jest bardzo mało w Polsce. Jestem samoukiem – nie zdobywałam doświadczenia w innej piekarni. Byłam tylko na jeden dzień w katowickiej piekarni – pooglądać jak to działa, porozmawiać z pracownikami

M.Ł. Miejsce stacjonarne okazało się dużym sukcesem. Po chleb trzeba przyjść wcześnie rano, bo szybko się wyprzedaje. Czy otwierając je spodziewałaś się takiego sukcesu? Miałaś obawy związane z uruchomieniem punktu stacjonarnego?

Z.B. Nie miałam obaw, że nikt tu nie przyjdzie, bo już wcześniej miałam grono stałych klientów, o których wiedziałam, że się zjawią. Jednak nie spodziewałam się takiego zainteresowania. Gdybym wiedziała – myślę, że wynajęłabym większy lokal. Dość zachowawczo stwierdziłam, że trzeba zacząć od czegoś małego.

Zobacz także: Roślinne opcje w kawiarniach sieciowych – ranking Roślinniejemy

M.Ł. Ile trwa i jak wygląda proces przygotowanie bochenka zaczynowego chleba?

Z.B. Cały proces trwa około 25 godzin. Oczywiście to nie znaczy, że 25 godzin trzeba ciągiem spędzić przy chlebie, ale tyle czasu mija od momentu rozpoczęcia przygotowania do momentu wyjęcia bochenka z pieca. Zaczyna się od tego, że trzeba przygotować zakwas. Później należy przygotować ciasto chlebowe, a następnie trzeba przy tym cieście spędzić 4-5 godzin – rozkładając je, przekładając, pilnując, formując bochenki. Później taki uformowany chleb idzie do chłodni na 12-16 godzin i po tym czasie jest pieczony.

M.Ł. Jaki produkt jest najczęściej kupowany? A jaki jest Twój ulubiony produkt?

Z.B. Wydaje mi się, że najczęściej kupowany produkt to drożdżówka. A ja jestem fanką chleba pszennego, ale ogólnie wszystkie produkty, które sprzedaję, bardzo lubię.

M.Ł. Czy mogłabyś zdradzić jakieś plany związane z rozwojem Zaczynu?

Z.B. Myślę, że na razie dobrze jest tak jak jest. Rozwój cały czas dzieje się pod kątem pieczenia – cały czas lepszego i lepszego chleba oraz lepszych wypieków. To jest taki mój rozwój – dążyć do perfekcji.

M.Ł. Nigdzie w przekazach o piekarni nie pojawia się informacja o tym, że jest to miejsce w stu procentach roślinne, nie pozycjonujesz Zaczynu jako miejsce wegańskie. Czy jest to celowy zabieg?

Z.B. Zdecydowanie. Słowo „wegański” może zniechęcać ludzi, którzy nie są weganami i nie maja nic wspólnego z taką kuchnia. Jeśli używam już jakiegoś słowa, to zwykle jest to „roślinny”. Oczywiście nie jest tak, że ja to ukrywam, ale się tym nie chwalę i wydaje mi się, że to jest dobra droga. Osoby na diecie roślinnej i tak dopytają, a osoby na diecie standardowej nie będą pytać, tylko zjedzą to co im będzie smakowało.

Zobacz także: 86% spośród osób kupujących na co dzień roślinne produkty to nieweganie

M.Ł. W kampanii staramy się przekonać firmy, że przyszłość jest roślinna. Czy zgadzasz się z tym? Czy z Twojej perspektywy prowadzenie miejsca z produktami roślinnymi jest ułatwieniem, czy przeszkodą w działaniu?

Z.B. Według mnie to ułatwienie – dzięki temu wszyscy mogą zjeść nasze produkty. Jeśli robi się produkty roślinne, zarówno osoby na diecie standardowej, wegetariańskiej i wegańskiej mogą zostać naszymi klientami. Ja mam nadzieję, że przyszłość i świat będą roślinne.

M.Ł. Ostatnie pytanie, które na pewno będzie pomocne dla czytelników – na co zwracać uwagę kupując pieczywo? Jak rozpoznać dobrej jakości wypieki?

Z.B. Jeśli w składzie jest mąka, woda, sól i drożdże, to jest ok. Ogólnie im krótszy skład, tym lepiej. Te cztery składniki wystarczą do zrobienia chleba – wtedy mamy pewność, że jest to dobry chleb.Oczywiście, nie zawsze długi skład świadczy o złej jakości – mamy na przykład chleb duński, w którym jest masa różnych składników, ziaren zbóż. Ale na pewno w składzie nie powinno być konserwantów, mleka, jajek – takich składników, które w zasadzie są w chlebie zupełnie niepotrzebne. Powinna być tylko baza plus ewentualnie jakieś dodatki – w Zaczynie są to na przykład oliwki, figi, orzechy czy ziarna kawy.

Gdzie?

Kraków, ul. Barska 4

Kiedy?

środa-piątek: 7.30-15.00

sobota-niedziela: 9.00-15.00

Śledź na:

https://www.facebook.com/piekarnia.zaczyn/

https://www.instagram.com/zaczyn.piekarnia/

Zdrowa porcja newsów: viralowe nuggetsy, Festiwal Smażonych Kurczaków i roślinny prank na kibicach

25 października obchodzimy Dzień Ustawy o Ochronie Zwierząt. W ramach pokazywania Wam jak w prosty sposób można włączać dania roślinne do swego menu i tym samym dać planecie i zwierzętom odetchnąć, dzisiaj dzielimy się kolejną dawką doniesień na temat roślinnych alternatyw dla mięsa.

Nuggetsy z boczniaka: szybsze i prostsze w przygotowaniu niż te z kurczaka!

Jest taki jeden film na kanale RoślinnieJemy na Instagramie, który cieszy się niesłabnącą popularnością. To nagranie pokazujące w jak prosty sposób można przygotować nieziemsko pyszne i chrupiące nuggetsy z boczniaka. Odtworzyliście go dotychczas ponad 6000 razy. Mamy nadzieję, że liczba odsłon przełożyła się na taką samą liczbę usmażonych nuggetsów!

Roślinne nuggetsy pokonują mięsną konkurencję podczas National Fried Chicken Festival w Nowym Orleanie

Roślinne alternatywy coraz częściej przypominają smakiem i fakturą swoich “mięsnych protoplastów”. To, że na polskim i zagranicznym rynku widzimy kolejne produkty i lokale oferujące zieloną alternatywę dla obciążającego nasze ekosystemy mięsa, świadczy tylko o rosnącym popycie na takie dania budujących swoją świadomość ekologiczną klientów. W organizowanym co roku Narodowym Święcie Smażonego Kurczaka (National Fried chicken Festival, tak, tak!) w Nowym Orleanie, właśnie roślinne nuggetsy przygotowane przez firmę cateringową Atlas Monroe zostały uznane za najlepsze danie spośród wszystkich tam prezentowanych.

Spróbowalibyście nuggetsa z lodami waniliowymi  serwowanego w ciepłym gofrze?

Fani klubów piłkarskich przegryzają sukcesy i porażki swoich drużyn w towarzystwie roślinnych hot dogów

Wiodąca sieć handlowa w Wielkie Brytanii, Sainsburry, niedawno otworzyła nową linię roślinnych szybkich przekąsek i promowała je podczas rozgrywek klubów Wolves i Crystal Palace. Kibice sięgali po kolejne darmowe hot dogi i burgery nie zdając sobie sprawy, że są wolne od mięsa zwierzęcego. Poinformowani o tym, że tak naprawdę pałaszowali roślinne wersje burgerów i parówek, byli zaskoczeni, ale pozytywnie!

Wiedzieliście, że wielu piłkarzy decyduje się na redukcję mięsa bądź w 100% roślinną dietę w celu podniesienia swojej efektywności na boisku? Wśród nich jest np. Lionel Messi!

Dowiedziawszy się, że rozdawane za darmo hot-dogi i burgery były w 100% roślinne ludzie byli zdziwieni, ale tylko dlatego, że smakiem nie różniły się od tych mięsnych. Źródło: The Independent

Czy Wam też udało się zrobić roślinną niespodziankę swoim bliskim lub znajomym zabierając ich np. na wegańskie hot-dogi na stacjach Orlen? Testowaliśmy je już kilkukrotnie, w różnych lokalizacjach i – faktycznie – smakiem i konsystencją przypominają parówki w tradycyjnych hot-dogach! Czekamy na Wasze opinie, doznania i podobne nowinki w komentarzach!

Zdrowa porcja newsów: roślinne burgery uhonorowane przez ONZ szykują się na giełdę!

Pytaliśmy uczestników naszej Konfererencji Plant-Powered Perspectives o tematy i obszary wiedzy, które interesują ich w ramach uczestnictwa w wydarzeniu najbardziej. Częstą odpowiedzią było tzw. “czyste mięso” (czyli mięso hodowane laboratoryjnie poza organizmem zwierzęcia) lub rynek roślinnych alternatyw dla mięsa. Kontynuujemy ten ciągle obfitujący w nowe doniesienia temat i dzielimy się dzisiaj z Wami zdrową porcją newsów!

Twórcy Beyond Meat i Impossible Foods uhonorowani przez ONZ tytułem “Champions of the Earth”

Z końcem września, w ramach corocznego zgromadzenia generalnego ONZ w Nowym Jorku, Organizacja Narodów Zjednoczonych postanowiła przyznać tegoroczne tytuły “Mistrzów ziemi” (Champions of the Earth) dwóm firmom produkującym roślinne alternatywy dla wołowiny. Firmy Impossible Foods i Beyond Meat, specjalizujące się w produkcji i sprzedaży roślinnych burgerów, zostały uhonorowane przez ONZ z uwagi na produkcję zrównoważonej i pełnowartościowej żywności, która nie pozostawia negatywnego śladu ekologicznego (ecological footprint).

Przemowa założyciela i CEO Beyond Meats Ethana Brown po odebraniu tytułu. “destrukcyjny wpływ masowej hodowli zwierząt na nasze środowisko znacznie przewyższa wpływ jakiejkolwiek innej technologii, z której obecnie korzystamy na Ziemi” – czytamy w notce prasowej przygotowanej przez ONZ. Źródło: strona Beyond Meat na Facebooku

Pierwsza firma oferująca roślinne burgery rusza na giełdę

Beyond Meat nie tylko może cieszyć się tytułem przyznanym przez ONZ. Ta wyceniana na prawie 390 mln dolarów firma rozważa wejście na amerykańską giełdę. Od momentu rozpoczęcia swojej działalności, twórcy firmy sprzedali już ponad 25 milionów burgerów, a wśród osób inwestujących w dalszy rozwój roślinnego giganta znajdziemy między innymi Leonardo DiCaprio, Billa Gatesa i giganta branży mięsnej w USA: Tyson Foods.

Burgery Beyond Meat można znaleźć w amerykańskich sieciach handlowych tuż obok mięs produkowanych ze zwierząt. Źródło: Organic Authority

Polska: Kolejne produkty w kategorii gotowych roślinnych burgerów

Tymczasem w Polsce tylko w ciągu ostatnich miesięcy na półkach polskich sieci handlowych pojawiło się kilka nowych produktów w kategorii roślinnych mięs. Gdy mowa o burgerach, poza mielonym od Naturli (do kupienia w Netto), w Rossmannie, Carrefourze i Auchan też coś znajdziecie! Pojawiły się tam gotowe sypkie mieszanki do przyrządzenia roślinnych burgerów. Wystarczy dodać wodę, uformować burgery lub “mielone” – jak kto woli – i usmażyć na patelni. Po przeprowadzeniu testów jakościowych na skromnej próbie mięsarian, jak i osób na diecie roślinnej – polecamy z czystym sumieniem!

Gotowe sypkie mieszanki Burger Mix (Newfood) i Vege Burger (Soligrano) do przygotowania roślinnych burgerów. Są nie tylko w 100% roślinne, ale też bezglutenowe. Zawartość jednego opakowania wystarczy do przyrządzenia 5-6 kotletów

Burger Mix produkowany przez polską firmę Newfood dostępny jest m.in. w sklepach Auchan i Carrefour. Rossmann wprowadził dwa warianty smakowych gotowych mieszanek na roślinne burgery marki Soligrano: burgery jaglane z burakiem i czerwoną soczewicą oraz orkiszowy z papryką i siemieniem lnianym.

To co, Roślinny Poniedziałek spędzicie w towarzystwie burgerów? Smacznego!

Zdjęcie artykułu: https://www.facebook.com/ImpossibleFoods/

Wegański jadłospis na Roślinne Poniedziałki – dzień 5!

To już piąty Roślinny Poniedziałek z naszymi wegańskimi jadłospisami – mamy nadzieję, że wyzwanie już zdążyło przerodzić się w czystą przyjemność, a poniedziałki w większą część tygodnia. Jak każdy z poprzednich dni – ten również zawiera w sobie ok. 2000 kcal, równocześnie pozwalając dostarczyć do naszych organizmów spore ilości witamin, składników mineralnych, jak i wiele innych korzystnych substancji. Oto nasza kolejna propozycja:

Dieta roślinna – Dzień V

Śniadanie: Tofucznica ze szczypiorkiem

Tofu 90 g (½ kostki)

Oliwa z oliwek 10 g (1 łyżka)

Płatki drożdżowe 5 g (1 łyżka)

Szczypiorek 30 g (4-5 łyżek)

Czarna sól (⅓ łyżeczki)

Bułka z ziarnami 60 g (1 sztuka)

pieprz, sól, kurkuma

Sok pomarańczowy 200 g (1 szklanka)

Przepis: Tofu kruszymy na grube kawałki i podsmażamy na rozgrzanym tłuszczu. Dodajemy czarną sól, płatki drożdżowe, resztę przypraw i odrobinę wody. Całość dusimy tak długo aby przeszło smakiem i nabrało odpowiedniej konsystencji. Posypujemy posiekanym szczypiorkiem. Jemy ze świeżym pieczywem popijając sokiem.

Drugie śniadanie

Śliwki 220 g (4 sztuki)

Orzechy nerkowca 30 g (garść)

Przeczytaj także: Wegański jadłospis na Roślinne Poniedziałki – dzień 4!

Obiad: Zapiekanka z kaszy jaglanej z warzywami

Soczewica czerwona, nasiona suche 50 g (5 łyżek)

Kasza jaglana 50 g (5 łyżek)

Marchew 150 g (2 duże)

Oliwa z oliwek 10 g (1 łyżka)

Cebula (50 g) (½ sztuki)

Cebula czerwona (50 g) (½ sztuki)

Orzechy laskowe 30 g (2 łyżki)

Przyprawy: tymianek, lubczyk, sos sojowy

Przepis: Na oliwie podsmażamy posiekaną cebulę, następnie dodajemy startą na grubych oczkach marchewkę, kilka łyżek wody i przyprawy, a całość dusimy ok. 15 minut. Zdejmujemy z ognia, dodajemy ugotowaną kaszę, ugotowaną soczewicę i zmielone orzechy. Mieszamy, przekładamy do odpowiedniego naczynia i zapiekamy ok. 30 minut w 170 stopniach.

Podwieczorek: Zielony koktajl z jarmużu i awokado

Jarmuż 30 g (garść)

Awokado 70 g (½ sztuki)

Banan 60 g (½ małego)

Napój sojowy waniliowy wzbogacony 100 ml (½ szklanki)

Przepis: Wszystkie składniki blendujemy na koktajl.

Przeczytaj także: Wegański jadłospis na Roślinne Poniedziałki – dzień 2!

Kolacja: Sałatka z ryżu i fasoli

Ryż parboiled 50 g (½ woreczka)

Fasola czerwona konserwowa 100 g (niecała ½ puszki)

Papryka czerwona 100 g (mała)

Natka pietruszki 12 g (2 łyżeczki)

Musztarda 20 g (2 łyżeczki)

Przepis: Ryż gotujemy, łączymy dokładnie z musztardą i dodajemy drobno posiekaną paprykę. Następnie dorzucamy fasolę, a całość posypujemy pietruszką.

Pamiętajmy o tym, by w ciągu dnia wypijać ok. 2 litry niesłodzonych płynów – warto aby raz na jakiś czas były to również wody mineralne wysokozmineralizowane, które dodatkowo mogą wzbogacać naszą dietę o składniki mineralne takie jak wapń, magnez czy jod.

Jeden roślinny dzień w tygodniu – łatwizna! Zaproście do wyzwania Wasze rodziny, przyjaciół i znajomych – z naszymi jadłospisami będzie dużo prościej.

Turlaj Klopsa: o sporcie, smaku umami i białku w roślinnych klopsach

Foodtrack o przewrotnej nazwie “Turlaj Klopsa” pojawił się przy jednym z krakowskich węzłów komunikacyjnych w maju tego roku. Niemal nikt, kto czeka na przystanku “Plac Inwalidów” nie może pozostać obojętnym na zapachy, które dobiegają z otulonego zielenią wozu. Mnie spotkało to samo. Zakochałam się w “Turlaj Kopsa” od pierwszego kubełka z batatowymi klopsami polanymi bez-serowym sosem. Autorami niebanalnych kompozycji smakowych są Magda i Bartek, których do rozmowy nie trzeba wcale zachęcać, dlatego zapraszam do lektury!

Food Track Turlaj Klopsa przy Placu Inwalidów w Krakowie. Fot. Ela Radzikowska

Magda i Bartek – twórcy foodtracka – sami są zdumieni popularnością i sympatią, jaką zyskali w zaledwie kilka miesięcy. Czy za sukcesem roślinnych klopsów stoją lata doświadczenia w agencjach marketingowych lub setki godzin spędzonych na kuchni w innych restauracjach? Skądże znowu! Oboje są młodzi: tuż po studiach, ale i po kilku latach pracy w raczej odległych od siebie branżach. Na nietypową komunikację marki, przemyślane kompozycje smakowe i swobodę kontaktu z klientami składają się wykształcenie psychologiczne i pasja do dietetyki po stronie Magdy, ale też sportowe zacięcie i mix ichtiologii, zootechniki i ekonomii po stronie Bartka. To musiało się skończyć czymś niebanalnym!

Nie sprzedajemy tylko produktu, ale też wiedzę i energię od nas, a mamy jej dużo i chcemy się dzielić! – mówi Magda.

Całe menu w “Turlaj Klopsa” jest znaczeniową grą z tradycyjną kuchnią. Znajdziemy tu klopsy, ale tylko roślinne: z batatów, jarmużu, czy cieciorki. Jest “bez-serowy” sos z ziemniaków i marchewki o serowej konsystencji oraz smaku, i jest chili sin carne, czyli typowa meksykańska potrawa z wołowiną w roli głównej, bez wołowiny, za to z fasolą adzuki, mlekiem kokosowym i kukurydzą. Wszystkie dania są dostępne w rozmiarach “S” i “L”, ale są tak sycące, że nawet mała porcja zaspokaja głód. Wszystko dlatego, że Magda i Bartek dużą wagę przykładają do zbilansowania wartości odżywczych i kaloryczności tworzonych posiłków.

Na początku kierowaliśmy foodtracka do  ludzi takich jak my, którzy cenią sobie zdrowe odżywianie, uprawiają sport, a w związku z tym dbają o zbilansowane posiłki. Do takich, którzy niekoniecznie są wegetarianami i weganami, ale takich, którzy wiedzą, że w roślinach jest moc i warto jeść ich dużo. Wszystkie dania komponowaliśmy w taki sposób, by były dobrze zbilansowane: zawierały odpowiednią ilość białka, węglowodanów, tłuszczy. Nasze menu i my sami informujemy ile białka, tłuszczu i węglowodanów znajduje się w każdym posiłku. Białko przemycamy w strączkach, które są we wszystkich naszych daniach. Ponadto płatki drożdżowe, które są komponentem naszego sosu serowego (z ziemniaków i marchewki) i brokuł także dostarczają bardzo dużo białka. A o tym nie każdy wie!

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o trenowaniu na diecie roślinnej, sprawdźcie naszą siostrzaną kampanię Jasna Strona Mocy

Magda i Bartek zawsze służą poradą, wiedzą o zbilansowanych posiłkach i radością, którą dzielą się z klientami. Fot. Ela Radzikowska

W roślinach jest moc! Białko z roślin

Zawartość i pochodzenie białka w roślinnych posiłkach to często kość niezgody pomiędzy osobami na diecie tradycyjnej i wegańskiej. Wiele osób obawia się, że po przejściu na dietę roślinną nie będzie dostarczać swojemu organizmowi wystarczająco dużo białka. Jeszcze kilka lat temu Bartek – sam odżywiając się w sposób tradycyjny, czyli mięso na śniadanie, obiad i kolację, myślał bardzo podobnie, dopóki nie zaczął trenować i poszukiwać bardziej wartościowych źródeł białka, tłuszczy i węglowodanów:

Kilka lat temu dużo trenowałem. Chodziłem na crossfit kilka razy w tygodniu. Potrzebowałem jeść 5000 kalorii dziennie, bo 3000 potrafiłem spalić na treningach! To były krótkie ćwiczenia, około 45-60 minut, ale bardzo intensywne. Łatwo uzupełnić taką kaloryczność jedząc niezdrowe produkty. Mi zależało na tym, by tak komponować dietę, aby była zbilansowana pod kątem zawartości białka, węglowodanów. Tak zacząłem szukać, czytać i dowiadywać się, co jeszcze mogę jeść, by nie musieć codziennie wrzucać w siebie 3 torebek ryżu i drobiu.

W roślinnych klopsach można się do prawdy zakochać. Szczególnie gdy są polane bezserowym serowym sosem i posypane świeżą kolendrą! Fot. Ela Radzikowska

Badania wskazują, że osoby na diecie tradycyjnej często cierpią na tzw. “przebiałczenie” organizmu. Nigdy wcześniej w historii ludzkości nie jedliśmy tyle białka pochodzenia zwierzęcego. Nawet nasi dziadkowie za czasów młodości: w małych miastach i na wsi, jedli mięso raz, może kilka razy w tygodniu. Instytut Żywności i Żywienia w znowelizowanych w ubiegłym roku “Normach żywienia dla populacji Polskiznacząco obniżył zalecane dawki białka w diecie. Przeprowadzone przez tę instytucję badania wykazały, że Polacy jedzą za dużo białka pochodzenia zwierzęcego:

Spożywaniu dużych ilości białka może towarzyszyć hiperkalciuria sprzyjająca osteoporozie, a także kwasica (zakwaszenie organizmu) oraz zwiększone ryzyko powstania kamieni nerkowych zbudowanych ze szczawianu wapnia.

Zdobywszy wiedzę o negatywnym wpływie białka pochodzenia zwierzęcego, Bartek i Magda mocno zmienili własne nawyki żywieniowe. Starają się też promować zdrowy sposób odżywiania wśród swoich klientów. Chętnie udzielają im porad żywieniowych i tłumaczą korelację pomiędzy ilością białka i tłuszczu w posiłku:

Teraz wiem, że sportowcy niekoniecznie muszą jeść bardzo dużo białka: w postaci odżywek, czy pochodzącego z mięsa. Wiem, że ważniejsze są roślinne produkty białkowe, które poza tym dostarczają organizmowi wiele innych wartości odżywczych, minerałów, witamin. Czuję po tych kilku latach, że mój smak i ochota na mięso bardzo się pozmieniały. Kiedyś zapach mięsa bardzo mnie kusił, teraz zdarza się, że mnie nawet odpycha – opowiada Bartek.

W przeciwieństwie do Magdy, Bartek nie jest na diecie roślinnej w 100%. Wpisuje się za to w tak zwany trend “redukcjonistyczny”. Mocno ograniczył mięso w swojej diecie i spożywa je teraz raz na kilka tygodni. Odchodząc od mięsa poświęca razem z Magdą niemal 14 godzin dziennie, 6 dni w tygodniu, by pokazywać osobom odżywiającym się tradycyjnie, że posiłki roślinne są o wiele bardziej wartościowe, zdrowsze i smaczniejsze. Najbardziej kuszą jednak swoich klientów wspaniałym zapachem roznoszącym się z ich foodtracka na cały Plac Inwalidów.

Sensoryczny marketing: kuszenie zapachem

Najwięcej klientów “Turlaj Klopsa” zdobyło dzięki zapachom ulatującym z budki:

Nasza budka jest dosyć schowana na Placu Inwalidów, ale często słyszymy teksty w stylu “a co tu tak ładnie pachnie, a co tu pan sprzedaje?” – prowadzimy sensoryczny marketing i póki co działa dobrze!

Poza kuszącą wonią gulaszu afrykańskiego i świeżo ciętej kolendry, przechodniów przyciągają też chwytliwa nazwa i przystępne ceny posiłków, dzięki którym osoby odżywiające się dosyć monotonnie mogą w łatwy sposób urozmaicić sobie jadłospis:

Klienci mówią nam, że ich dieta jest zazwyczaj całkiem jednolita, a takie posiłki jak nasze – w przystępnej cenie – są dla nich ciekawą odmianą. Ci na diecie tradycyjnej, włączającej mięso, często proszą o to, co smakiem będzie najbardziej zbliżone do mięsa. To nam pokazuje, że ludzie chętnie rezygnują z mięsa, jeśli mają dostęp do czegoś w podobnej cenie i o zbliżonych walorach smakowych. A to można uzyskać w kuchni roślinnej dosyć łatwo – przekonuje Magda.

Do rozmiaru „S” lub „L” kubełka wypełnionego ryżem, warzywami, klopsami lub gulaszem, możecie zamówić świeżo wyciskany sok z pomarańczy albo nieziemsko pyszne słodkości roboty Magdy i Bartka. Fot. Ela Radzikowska

Smak “mięsa”, czyli tak zwany smak umami, wyodrębniony przez naukowców w 2000 roku ze smaku słonego, wydobywa się w kuchni roślinnej z takich składników jak sos sojowy, brokuły, drożdże nieaktywne, grzyby, wodorosty, pomidory czy orzechy. Magda i Bartek są mistrzami roślinnego umami. Nierzadko zdarza się im słyszeć pytanie “a co mięsnego tutaj macie?”. Ludzi najczęściej nie zniechęca odpowiedź “nic”, bo jak się okazuje zapach jest mocniejszym wabikiem. “Turlaj Klopsa” ma już swoich stałych “mięsolubnych” klientów, którzy wracają po roślinny kubełek nawet kilka razy w tygodniu:

Bardzo nas to cieszy, bo dzięki naszym klopsom więcej osób ma możliwość spróbować w pełni roślinnych dań. Najfajniejsze jest to, że ci ludzie do nas wracają, bo bardzo im nasze klopsy i gulasz smakują. Mamy nawet takiego klienta, który często powtarza frazę brzmiącą mniej więcej “Naprawdę boli mnie, że tu jestem, jem same mięso, ale tak mi smakuje ten gulasz, że wracam po jeszcze”. Poszerzamy wiedzę i pokazujemy ludziom, którzy na co dzień nie jedzą roślinnie, że w 100% roślinne dania mogą być dobre, sycące i za niewygórowaną cenę.

Roślinne, nie wegańskie dania

“Turlaj Klopsa” to kolejny przykład na to, że mówienie o daniach “roślinnych” w komunikacji lokali gastronomicznych spotyka się wśród tradycyjnych odbiorców z lepszym rezonansem niż informowanie o potrawach “wegańskich”. Magdę i Bartka na początku dziwiło, że większość ich klientów to wcale nie weganie i wegetarianie, ale teraz upatrują w tym sekret swego sukcesu:

Obserwujemy teraz, gdy zaczął się rok szkolny i przychodzą do nas też uczniowie gimnazjów, liceów, że początkowo to dziewczyny przyprowadzają do nas swoich chłopaków, kolegów. Oni są na początku dosyć sceptycznie nastawieni, ale potem – co było dla nas bardzo interesujące – wracają sami kolejnego dnia i następnego, albo z kolejnymi kolegami i to chłopaki stają się naszymi stałymi klientami – mówi Bartek.  To dla mnie jest zdumiewające, bo nie podejrzewałbym, że nastolatkowie tak mocno pójdą w kierunku weganizmu. To miłe, że właśnie od takich ludzi słyszymy pozytywny feedback i spotykamy się z super odbiorem.

Jako stała bywalczyni foodtracka i wielbicielka batatowych klopsów polecam go Wam gorąco! Idźcie spróbować roślinnych pyszności i głosujcie swoimi portfelami za tym, by klopsy turlały się po Krakowie także zimą!

fanpage Turlaj Klopsa na Facebooku: klik

Kampania dla sportowców Jasna Strona mocy: klik

Naukowcy i eksperci zgodnie: weganizm może powstrzymać zmiany klimatyczne

ONZ i naukowcy z Uniwersytetu w Oxfordzie wskazują dietę roślinną jako sposób na powstrzymanie szybko postępujących zmian klimatycznych. Wyeliminowanie produktów odzwierzęcych z diety może zmniejszyć ślad węglowy każdego z nas nawet o 73%!

W ubiegłym tygodniu Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ, UN), opublikowała specjalny raport Global Warming of 1.5 ºC, będący efektem prac Międzyrządowego Panelu na rzecz Zmiany Klimatu (UN Intergovernmental Panel for Climate Change, w skrócie: IPCC). Raport pokazuje przyczyny postępujących zmian klimatycznych, globalne ryzyka z nimi związane oraz konkretne rozwiązania na spowolnienie tych zmian, a nawet ich eliminację. Jednym z nich jest wprowadzenie diety roślinnej i roślinnych alternatyw dla mięsa na masową skalę:

Szereg środków może radykalnie zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych wynikających z upraw rolniczych i przemysłowego wykorzystania terenów (…). Są to między innymi: produkcja białek roślinnych i laboratoryjna hodowla mięsa, które mogą zastąpić produkty pochodzące od zwierząt na farmach przemysłowych, emitując znacznie niższe ilości gazów cieplarnianych (cytat z Raportu Global Warming of 1.5 ºC, s. 113).

Kilka miesięcy wcześniej badacze z Uniwersytetu w Oxfordzie na podstawie analiz baz danych z 400 tysięcy ferm wielkopowierzchniowych z 119 krajów wskazali, że znaczne ograniczenie i eliminacja produktów odzwierzęcych w diecie każdego z nas spowodowałaby uwolnienie i możliwość regeneracji dla ok. 75% powierzchni gruntów, które w tym momencie są wykorzystywane pod hodowlę zwierząt. To powierzchnia równa Stanom Zjednoczonym, Chinom, Australii i krajom Unii Europejskiej razem wziętych.

Dieta roślinna to najprawdopodobniej jeden z najbardziej skutecznych sposobów na zmniejszenie twojego negatywnego wpływu na planetę, nie tylko gdy chodzi o zmniejszenie ilości emitowanych gazów cieplarnianych, bo przejście na dietę roślinną przyczynia się też do zmniejszenia globalnego zakwaszenia gleb, eutrofizacji, deforestacji i wykorzystania wody. Weganizm ma większy pozytywny wpływ na planetę niż zmniejszenie liczby lotów samolotem w ciągu roku, czy zakup samochodu elektrycznego – tłumaczy Joseph Poore, z Uniwersytetu w Oxfordzie.

Podczas zorganizowanej przez RoślinnieJemy Konferencji biznesowej Plant-Powered Perspectives nasi Prelegenci i Partnerzy pokazywali na jak wiele sposobów firmy i zwykli ludzie mogą zwiększyć udział dań i produktów roślinnych w swojej diecie.

Zdrowe diety roślinne zmniejszają globalny popyt na mięso i związaną z jego produkcją emisję gazów cieplarnianych

Co ma produkcja mięsa i nabiału do ocieplenia klimatu? Otóż wielkopowierzchniowe fermy przemysłowe, na których przetrzymywane są zwierzęta hodowane pod produkcję mięsa, emitują znaczne ilości gazów cieplarnianych przyczyniających się do tworzenia efektu cieplarnianego. Nie tylko dwutlenek węgla, ale też azot oraz metan unoszą się z odchodów krów, świń i brojlerów żyjących w ścisku, często w skrajnie złych warunkach higienicznych.

W 2006 roku autorzy Raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa, wyliczyli że aż 18% dwutlenku węgla emitowanego przez ludzkość pochodzi właśnie z produkcji mięsa. Badacze z Uniwersytetu w Oxfordzie wskazali natomiast, że produkcja mięsa i mleka odpowiada za 60 % emisji gazów cieplarnianych w rolnictwie, podczas gdy same produkty zapewniają zaledwie 18 % kalorii i 37 % zapotrzebowania ludzi na białko na całym świecie.

Jak zwykle w ramach Roślinnych Poniedziałków zachęcamy do spróbowania zdrowych diet roślinnych i eksperymentowania z coraz większą różnorodnością w 100% roślinnych produktów dostępnych na półkach sieci handlowych w Polsce. Po inspiracje zapraszamy na naszego bloga i profil na Instagramie! Jedz rośliny, pomóż planecie!

Źródła:

“Veganism is ‚single biggest way’ to reduce our environmental impact on planet, study finds”, The Independent

Raport „Global Warming of 1.5 ºC”, przygotowany przez ONZ w ramach prac IPCC

Artykuł naukowy „Reducing food’s environmental impacts through producers and consumers”, Science

„Going Vegan Is ‚Single Biggest Way’ to Help Planet: Report”, Global Citizen

Wegański jadłospis na Roślinne Poniedziałki – dzień 4!

To już czwarty Roślinny Poniedziałek z naszymi jadłospisami. Jak co tydzień, pokazujemy Wam jak bez problemu przetrwać jeden dzień na 100% roślinnej diecie – z korzyścią dla własnego zdrowia, kubków smakowych, środowiska i zwierząt. Każda z naszych propozycji obliczona jest tak, aby pokrywała dzienne zapotrzebowanie energetyczne rzędu 2000 – 2100 kcal, a przy tym była bogactwem witamin, składników mineralnych oraz przeciwutleniaczy.

Roślinny jadłospis – dzień 4

Śniadanie: Placuszki owsiane z dżemem

Płatki owsiane 70 g (7 łyżek)

Banan 100 g (½ sztuki)

Napój sojowy light wzbogacony w wapń, Wit.D oraz Wit. B12 140 g (⅔ szklanki)

Siemię lniane 5 g (1 łyżeczka)

Olej rzepakowy 10 g (1 łyżka)

Dżem truskawkowy niskosłodzony 30 g (2 łyżeczki)

Przepis: Wszystkie składniki (oprócz oleju i dżemu) blendujemy razem na gładką i gęstą masę. Smażymy małe placuszki na rozgrzanym oleju i podajemy z dżemem

Drugie śniadanie:

Morele suszone 40 g (4 sztuki)

Orzechy laskowe 15 g (1 łyżka)

Przeczytaj także: Wegański jadłospis na Roślinne Poniedziałki – dzień 2!

Obiad: Makaron razowy z sosem brokułowym

Brokuły 250 g (½ sztuki)

Orzechy nerkowca 30 g (garść)

Oliwa z oliwek 10 g (1 łyżka)

Czosnek 10 g (2 ząbki)

Sok z cytryny (1 łyżka)

Płatki drożdżowe 10 g (2 łyżki)

Makaron razowy 100 g (1,5 szklanki suchego produktu)

Natka pietruszki 24 g (4 łyżeczki)

Przepis: Orzechy zalewamy na noc wodą. Ugotowane miękkie brokuły, namoczone nerkowce, płatki drożdżowe, czosnek, sól, oliwę i sok z cytryny blendujemy. Można dodać również ostrą paprykę. Sos mieszamy z makaronem i posypujemy posiekaną natką pietruszki.

Podwieczorek: Deser chia z gruszką

Nasiona chia 30 g (3 łyżki)

Napój sojowy light wzbogacony w wapń, Wit.D oraz Wit. B12 220 g (szklanka)

Syrop z agawy 6 g (1 łyżeczka)

Gruszka 130 g (1 sztuka)

Przepis: Nasiona zalewamy napojem sojowym oraz syropem i dokładnie mieszamy. Odstawiamy na 20 minut do lodówki, po czym ponownie mieszamy i odstawiamy na noc ponownie do lodówki. Na wierzchu puddingu kładziemy pokrojone świeże owoce.

Kolacja: Pieczywo z hummusem i ogórkiem

Chleb żytni razowy 40 g (1 kromka)

Hummus 60 g

Ogórek kwaszony 60 g (1 sztuka)

Pomiędzy posiłkami polecamy wypijać najlepiej niegazowane i niesłodzone napoje – oprócz wody, warto również raz na jakiś czas włączyć do diety różne rodzaje herbat (zieloną, czerwoną, białą), a także yerba mate.

Jak sami widzicie, jeden roślinny dzień w tygodniu nie wymaga od nas żadnych poświęceń. Wasi znajomi albo członkowie rodziny są sceptycznie nastawieni do tej tezy? Zaproście ich do podjęcia wyzwanie Roślinnych Poniedziałków i podrzućcie link do naszych jadłospisów. A jeśli należą do osób, które zamiast samodzielnie gotować, wolą opierać się o „gotowce”, przyda się nasz Instagram – klik!

Przyszłość jest roślinna – relacja z Konferencji Plant-Powered Perspectives

Ponad 150 osób uczestniczyło w Konferencji Plant-Powered Perspectives, która odbyła się w dniach 4-5 października w Warszawie. Eksperci, przedstawiciele branży spożywczej, restauracyjnej i hotelarskiej rozmawiali o biznesowym potencjale drzemiącym w roślinnych produktach. Dyskutowaliśmy o skalowaniu roślinnego biznesu, poszerzaniu portfolio produktów firm mięsnych i mleczarskich, czy sposobie komunikacji firm z roślinnym klientem. Zapraszamy do lektury!

Uczestnicy Konferencji wsłuchują się z zaciekawieniem w prezentację Aleksandry Chołody-Trapp o jedzeniowych trendach przyszłości. Fot. Ela Radzikowska

“Polska i kraje Europy Wschodniej są gotowe na produkty roślinne, które wkrótce wejdą na rynek, w tym także clean meat – czyste mięso powstające bez wykorzystania zwierząt” – podsumowała wydarzenie Nicole Rawling, dyrektor ds. współpracy międzynarodowej z The Good Food Institute. Razem z Vereną Wiederkehr (dyrektor ds. przemysłu spożywczego, ProVeg International), Katarzyną Świąder (ekspert ds. żywności, SGGW) i Bartoszem Kamienieckim (technolog żywności, VitalPro), pokazywała podczas sesji “Roślinny trend – innowacje w branży spożywczej” przesunięcia biznesowe zachodzące w branży mięsnej i mleczarskiej w skali globalnej.

Nicole Rawling zapoznała uczestników Konferencji z technologią powstawania czystego mięsa i pokazała przykłady firm działających w tej wschodzącej branży. Fot. Ela Radzikowska

Uczestnicy Konferencji mogli dowiedzieć się więcej m.in. o pracach nad tzw. czystym mięsem, czyli mięsem hodowanym laboratoryjnie, poza ciałem zwierzęcia (Memphis Meats, czy Future Meat Technologies). Nicole wskazała także na drugi trend, czyli wprowadzanie roślinnych zamienników mięsa, które pod kątem smaku i konsystencji nie różnią się od mięsnych “protoplastów”. Impossible Foods, Beyond Meat ze Stanów Zjednoczonych, a także produkty firmy Bezmięsny Mięsny, czy parówki w hot-dogach na stacjach Orlen (BeVege, Zakłady Mięsne Silesia) to świetnie prosperujące firmy, które pokazują, że odpowiednio doprawione mięso z roślin może smakować równie dobrze, a nawet lepiej niż to pochodzące od zwierząt. O pracach nad rozwojem technologii umożliwiającej uzyskanie odpowiedniej tekstury, smaku i aromatu opowiadał Bartosz Kamieniecki z firmy VitalPro.

Roślinne studia przypadku – o tym chcemy rozmawiać!

Honorata Jarocka (analityk rynku produktów spożywczych, Mintel) podczas swojej prezentacji szczegółowo omówiła wielkość roślinnego rynku w Polsce i Europie, przytaczając m.in. trend fleksitarianizmu wśród konsumentów. Szybko rosnące zainteresowanie produktami w 100% roślinnymi nie wynika już tylko i wyłącznie z rosnącej grupy osób na diecie wegańskiej, ale także z uwagi na rosnącą rzeszę osób wykluczających mięso z diety kilka razy w tygodniu. Z ostatnich badań Mintel na temat redukcji poszczególnych produktów w diecie wynika, że aż 34% polskich konsumentów eliminuje z codziennych posiłków mięso czerwone i 19% – nabiał: “i te liczby, według prognoz, mają szansę rosnąć dalej”, przekonywała na podstawie obserwacji danych ilościowych na przestrzeni ostatnich lat Honorata.

Honorata Jarocka omówiła wiele przykładów alternatyw dla tradycyjnego mięsa. Fot. Ela Radzikowska

Świetnym zobrazowaniem powyższego trendu są produkty z portfolio marki Zielone Pojęcie, której współtwórca, Witold Sysiak, dzielił się ze słuchaczami metodologią pracy nad konceptami gotowych, w 100% roślinnych dań. “Brak wiedzy o zachowaniach klientów objawi się w nietrafionym produkcie, niedopasowanej komunikacji i złych wynikach sprzedaży. Nie stać nas na oszczędzanie na badaniach” – spuentował swoje wystąpienie Witold. W tym samym panelu, o historii rozwoju marki restauracyjnej, Krowarzywa, która w zaledwie 5 lat urosła z jednego lokalu do ogólnopolskiej sieci, opowiadał na naszej scenie Krzysztof Bożek.

Przyszłość jest roślinna – spożywcze trendy przyszłości i komunikacja z młodym odbiorcą marki

Aleksandra Chołody-Trapp z Infuture Hatalska Foresight Institute pokazywała skąd bierze się rosnące zainteresowanie dietami i produktami roślinnymi i dlaczego w najlepszym interesie firm i marek spożywczych jest bycie na bieżąco z roślinnym trendem. Globalne przeludnienie, kurczące się zasoby naturalne i niezrównoważona obecnie produkcja mięsa na masową skalę sprawiają, że żywność roślinna konieczność dla wszystkich przedstawicieli branży, którzy chcą utrzymać swoją wiodącą pozycję na rynku. Rosnąca świadomość konsumentów o globalnych wyzwaniach sprawia, że coraz więcej osób kieruje swoją uwagę w stronę diet roślinnych.

Jednocześnie, zjawisko społeczne określane mianem foodie culture, a więc wszystkie zachowania społeczne i społecznościowe (w których partycypują media społecznościowe, głównie Instagram), sprawiają, że trend roślinny rozwija się mocniej wśród najmłodszych grup konsumentów. Weronika Pochylska, Head of Development Kampanii RoślinnieJemy opowiadała słuchaczom o tym, dlaczego użytkownicy Instagrama częściej decydują się na diety roślinne, jak dużą rolę w utrzymaniu relacji z odbiorcami marki mają treści wizualne w mediach społecznościowych oraz jak decyzje celebrytów i influencerów o zmianie nawyków żywieniowych na bardziej zrównoważone pośredniczą w podobnych decyzjach dziesiątek, a nawet setek tysięcy ich followersów. “Z raportu Criteo wynika, że aż 63% młodych odbiorców lubi reklamy produktów, które niosą za sobą jakieś wartości” – konkludowała Weronika.

Dieta roślinna na Instagramie. Wystąpienie Weroniki Pochylskiej. Fot. Ela Radzikowska

Czy obranie kierunku na roślinne dania się opłaca? Panel HoReCa.

Odwiedzając kolejne roślinne restauracje coraz częściej doświadczamy zjawiska kolejki. Jako twórców Kampanii RoślinnieJemy, cieszy nas to ponieważ widzimy, że osoby czekające tam na stolik to nie tylko weganie i wegetarianie, ale osoby, które chętnie eksperymentują z roślinnymi daniami, szukają urozmaicenia i nowości. Kilka osób odpowiedzialnych za tę jakościową zmianę zaprosiliśmy do udziału w naszym panelu HoReCa “Roślinny potencjał w liczbach”. Nasi goście dyskutowali o tym z jakich pobudek restauratorzy coraz częściej zwracają się ku roślinnym konceptom i kartom menu. Paneliści wymienili swoje opinie i obserwacje na temat zauważalnego “roślinnienia” restauracji, wszyscy zgodzili się jednak, że jakość podawanych dań i otwartość na zmieniające się trendy to klucz do sukcesu restauracji.

Uczestnicy panelu dyskusyjnego HoReCa: Tomasz Tarkowski (Concordia Design), Maria Przybyszewska (Opasły Tom, wcześniej Youmiko Sushi), Malka Kafka (Tel Aviv Urban Food), Małgorzata Gursztynowicz (Leonardo Verde) oraz Łukasz Błażejewski (Meet & Fit). Fot. Ela Radzikowska

Plant-Powered Pitching, czyli w poszukiwaniu nowych pomysłów na roślinny biznes

Pierwszy dzień Konferencji zamknęła energetyczna prezentacja pięciu wschodzących, lub będących w fazie testów laboratoryjnych, pomysłów na roślinny biznes w ramach Plant-Powered Pitching. Wyłonieni spośród nadesłanych zgłoszeń śmiałkowie walczyli o pakiety konsultacyjne od naszych partnerów, nagrody pieniężne i nieprzemijającą roślinną sławę.

Uczestnicy oraz jurorzy Plant-Powered Pitching: Nicole Rawling, Igor Sadurski, Iza Bernau-Ławniczak i Maciej Otrębski. Fot. Ela Radzikowska

Zespoły były oceniane w oparciu o takie kryteria jak konkurencyjność pomysłu, znajomość odbiorcy i rynku dla produktu, plan biznesowy i jakość prezentacji. Po burzliwych obradach, Jury wręczyło główną nagrodę twórcom manufaktury roślinnych Lodów Syrenka. Nagroda Publiczności powędrowała w ręce dwójki studentów pracujących nad jogurtem z prosa.

Wiedza przekuta w praktykę: warsztaty podczas drugiego dnia Konferencji

W piątek, 5 października zapewniliśmy uczestnikom Plant-Powered Perspectives możliwość przekucia zdobytej podczas pierwszego dnia wiedzy w praktykę. Iza Bernau-Ławniczak (Very Human Services, Futurefoods.pl) dzieliła się swoim doświadczeniem i metodyką pracy w obszarze projektowania konceptów dla produktów spożywczych. Uczestnicy jej warsztatu mieli możliwość dowiedzieć się czym różnią się badania ilościowe od jakościowych; jakich narzędzi używać w trakcie przekuwania odkryć z badań na proces projektowy oraz dlaczego praca w interdyscyplinarnych zespołach przynosi więcej korzyści, niż praca w pojedynkę.

Iza Bernau-Ławniczak i uczestnicy jej warsztatu „Kiedyś było inaczej, teraz trzeba inaczej. Food design sprint”. Fot. Ela Radzikowska

Drugi warsztat, z projektowania strategii komunikacyjnej dla roślinnego produktu, poprowadziła Karolina Kosno, odpowiedzialna za strategię komunikacji w CoffeeDesk.pl. Uczestnicy zyskali unikalną szansę rewizji swoich dotychczasowych działań i zastanowienia się, jakie treści najlepiej eksponować, a także wzbogacili szereg inspiracji i wskazówek dotyczących umiejętnego tworzenia komunikacji marki.

Karolina Kosno podpowiadała w jaki sposób angażować odbiorców marki roślinnej. Fot. Ela Radzikowska

W kolejce po roślinną carbonarę, Słodki Bez i Panią Tajską

Naszej Konferencji nie byłoby bez naszych głównych partnerów, którzy zapewnili uczestnikom prawdziwą ucztę zmysłów. Pan Pomidor częstował na swoim stoisku świeżymi wegańskimi zupami, w tym Panią Tajską, która podbiła serca i zawładnęła kubkami smakowymi naszych gości. Z kolei w długiej kolejce po carbonarę przygotowaną przez Leonardo Verde: warszawską restaurację z roślinną kuchnią włoską, uczestnicy Konferencji mogli się za to wymienić się wrażeniami i opiniami z dotychczasowych wystąpień i publikować zdjęcia dania na Instagramie – to znak, że bardzo im smakowało!

Roślinna carbonara od Leonardo Verde. Fot. Ela Radzikowska

Stojąc w kolejce, odsłuchaliśmy kilka rozmów i z przyjemnością dzielimy się tym, co wpadło nam w ucho. Witold Sysiak z optymizmem popartym obserwacją rynku i trendów, opowiadał o szybko rozwijającej się linii produktów własnych w sieciach handlowych: “Spójrzmy na to, co robią sieci handlowe, które wiedzą co najlepiej się sprzedaje. Nowe linie produktów w Biedronce, akcje w Lidlu- to mówi samo za siebie – ludzie chcą produktów wegańskich i chętnie je kupują. Polski rynek jeszcze nigdy nie był tak roślinny i warto w to inwestować”. Z kolei Blanka Sysiak, współtwórczyni Dań Babci Zosi, dodała: “Tworzymy firmę wegańską a wydarzenie jakim jest konferencja Plant-Powered Perspectives pozwala poznać trendy w tej branży. Świetnie się tutaj o nich słucha bo są przekazywane w sposób zrozumiały. Badania tu prezentowane pokazują mi, w którą stronę powinnam zmierzać we własnym biznesie”.

Za słodkości dostępne na Konferencji odpowiedzialna była cukiernia Słodki Bez. Roślinne brownie, bezy, serniczki i tartaletki doskonale komponowały się z kawą podawaną przez Unique Choice. Wśród naszych gości znaleźli się także influencerzy: Areta Szpura, Everyday Hero, czy Karolina Sobańska. Karolina podzieliła się z nami swoimi spostrzeżeniami na temat rosnącej grupy odbiorców rynku produktów roślinnych: “Obserwuję zwiększającą się liczbę osób na diecie wegańskiej i widzę to zarówno w rodzinie, wśród znajomych ale także w ofertach dużych firm. Dla mnie niesamowite jest to, że wprowadzanie roślinnych staje się zjawiskiem na masową skalę. Ludzie na wszystkich dietach wprowadzają posiłki w 100% roślinne, jest to forma urozmaicenia, sposób na poznanie nowych smaków”.

Obok stoiska Pana Pomidora można się było częstować także naszym roślinnym Przewodnikiem dla restauracji. Fot. Ela Radzikowska

Plant-Powered Perspectives 2018 już za nami. Wykupiliście wszystkie dostępne na wydarzenie bilety i bez Was nasz sukces nie miałby miejsca. Dziękujemy wszystkim naszym Sponsorom i Partnerom, Patronom medialnym, Prelegentom, Wolontariuszom i przede wszystkim Wam, Uczestnikom. Mamy głowę pełną pomysłów na kolejną edycję Konferencji, a także na szereg działań skierowanych do przedsiębiorców. Dziękujemy!

Cała fotorelacja – https://bit.ly/2PtyIR2

fot. Ela Radzikowska

eradzikowska.com

Wegański jadłospis na Roślinne Poniedziałki – dzień 3

I oto nastał kolejny Roślinny Poniedziałek, podczas którego prezentujemy Wam już trzecią inspirację na prosty i smaczny, a nade wszystko 100% roślinny jadłospis! Tak jak poprzednio – każda z naszych propozycji pokrywa dzienne zapotrzebowanie energetyczne w okolicach 2000 – 2100 kcal, a równocześnie dostarcza spore ilości mikro- i makroskładników.

Mamy nadzieję, że dzięki tym wpisom uda nam się udowodnić, że dieta pozbawiona produktów odzwierzęcych może być naprawdę szybka, łatwa i przyjemna!

Dieta roślinna – Dzień III

Śniadanie: Kasza Bulgur z Maliną, Bananem i Migdałami

Kasza bulgur 70g (5 łyżek)

Migdały siekane 5g (1 łyżeczka)

Siemię lniane świeżo zmielone 2,5g (½ łyżeczki)

Banan 25g (kilka plasterków)

Jabłko 30g (plaster)

Maliny 30g (kilka sztuk)

Olej rzepakowy 10g (1 łyżka)

Opcjonalnie można dodać cynamon

Przepis: Kaszę gotujemy i mieszamy z pozostałymi składnikami.

(Jeśli nie macie zbyt wiele czasu, wykorzystajcie gotowe danie o tej samej nazwie od naszych partnerów – Zielone Pojęcie)

Drugie śniadanie:

Mandarynki 200g (3 sztuki)

Migdały 15g (1 łyżka)

Przeczytaj także: Wegański jadłospis na Roślinne Poniedziałki – dzień 1!

Obiad: Kasza gryczana z sosem z cieciorki, cukinii i pomidorów

Przecier pomidorowy 200g (1 szklanka)

Cukinia 200g (1/3 dużej)

Ciecierzyca, konserwowa 250g (1,5 szklanki)

Kasza gryczana 100g (1 woreczek)

Oliwa z oliwek 10g (1 łyżka)

Cebula 100g (1 mała)

Natka pietruszki 12g (2 łyżeczki)

Przyprawy: sól, pieprz, lubczyk

Przepis: Kaszę gryczaną gotujemy. Cebulę podsmażamy na oliwie. Dodajemy przecier pomidorowy, pokrojoną na drobne kawałki cukinię, ciecierzycę oraz przyprawy. Dolewamy odrobinę wody. Całość dusimy na bardzo małym ogniu przez ok. 25 minut. Kaszę polewamy obficie sosem. Posypujemy posiekaną natką pietruszki.

Podwieczorek: Koktajl truskawkowy

Truskawki 150g (ok. 15 sztuk)

Napój sojowy wzbogacony w wapń, Wit.D oraz Wit. B12 300g (duży kubek)

Przepis: Wszystkie składniki razem blendujemy na koktajl.

Kolacja: Kanapka z pastą z awokado

Chleb żytni razowy 80g (2 kromki)

Sok z cytryny 10g (1 łyżka)

Awokado 150g (1 duże)

Szczypiorek 20g (2 łyżki)

Przyprawy: papryka wędzona, pieprz, sól

Przepis: Miąższ awokado rozgniatamy w miseczce. Dodajemy sok z cytryny, szczypiorek oraz przyprawy, a całość dokładnie mieszamy. Jemy jako dodatek do pieczywa.

Nie zapominajmy przy tym o wypijaniu odpowiedniej ilości wody w ciągu dnia!

Chyba sami przyznacie, że jeden roślinny dzień w tygodniu to bardzo prosta sprawa?