Coraz częściej widzimy, że osoby jedzące mięso, wybierają dania na bazie składników roślinnych – rozmowa z Katarzyną Rogalską, Head of Food Platform w Sodexo Polska

Wchodzimy w 2019 rok z dobrymy wiadomościami. Już chwilę temu w sieci pojawiły się informacje o naszej współpracy z Sodexo Polska. W ramach wspólnych działań, w restauracjach Sodexo wdrożone zostaną roślinne receptury, które dedykowane będą nie tylko weganom i wegetarianom, ale przede wszystkim fleksitarianom – osobom stopniowo ograniczającym spożycie produktów odzwierzęcych. Rozmawiamy z Katarzyną Rogalską, Head of Food Plaftorm w Sodexo. Zapraszamy!

Sodexo, jako jedna z pierwszych firm oferujących usługi restauracyjne w zakładach pracy, podejmuje kroki w celu wprowadzenia dań roślinnych. Jakie przesłanki stoją za podjętymi przez Was działaniami?

W naszej działalności stawiamy nacisk na wnikliwe słuchanie naszych klientów i konsumentów. Pozwala nam to nie tylko doskonalić nasze usługi, ale na bieżąco reagować na zmieniające się potrzeby, poznawać trendy u ich początków. Dwa lata temu rozszerzyliśmy nasze menu o pozycje roślinne, gdyż to właśnie one były i są potrzebne dużemu gronu odbiorców naszej oferty do poprawy jakości życia.

Czy roślinne dania w Sodexo są echem zaleceń odnośnie ograniczenia spożycia mięsa i produktów odzwierzęcych publikowanych w raportach takich IPCC, czy EAT-Lancet Commission?

Znane są nam argumenty zdrowotne, jak i ekologiczne, stojące za rekomendacjami dotyczącymi zwiększenia spożycia posiłków roślinnych. W naszej ofercie znajdują się różne dania – mięsne i roślinne – gdyż kierujemy ją do tysięcy konsumentów, których oczekiwania się różnią. Wierzymy, że zarówno zrównoważony rozwój, jak i zróżnicowane odżywianie idą ze sobą w parze.

Jak w Pani odczuciu zmienia się postrzeganie tzw. fleksitarianizmu w Polsce?

Coraz częściej widzimy, że osoby jedzące mięso, wybierają dania na bazie składników roślinnych. Wynika to z większej świadomości na temat samego gotowania, jak i różnorodności w diecie. Zapewne nie bez znaczenia pozostają wątki ekologiczne i etyczne, skłaniające do takich, a nie innych decyzji konsumpcyjnych. Jesteśmy bacznymi obserwatorami rzeczywistości i uważnymi słuchaczami, stąd na bieżąco staramy się spełnić oczekiwania naszych gości.

Jaki czynnik jest kluczowy, by oferta dań roślinnych spotkała się z zainteresowaniem odbiorców?

Kluczowe jest pozostawienie konsumentom wolności wyboru. Każdy z nas ma indywidualne potrzeby i preferencje, które ciągle się zmieniają pod wpływem wielu bodźców. Jeżeli komuś w szczególności posmakują nasze dania roślinne lub pod ich wpływem zweryfikuje swoje dotychczasowe nawyki żywieniowe, to dobrze – głównie dla niego samego. Grunt, by niczego nie forsować na siłę i pozostawiać ludziom przestrzeń na decyzję . Wówczas damy szansę na wypracowanie realnych, trwałych postaw.

Wdrażając nowe receptury, oparte o składniki, często interpretowane na nowy sposób przez kucharzy, nietrudno jest napotkać na trudności. Co było dla Sodexo znaczną przeszkodą i jak udało się ją przezwyciężyć?

Nowe receptury bazujące na nowych składnikach, to dla nas twórcze wyzwanie. Wierzymy jednak w profesjonalizm i otwartość naszych Szefów Kuchni i kucharzy, którzy mimo często wieloletnich doświadczeń pozostają skorzy do nauki, poznania czegoś nowego. Pewną zagwozdką w oferowaniu wysublimowanych dań jest utrzymanie tych propozycji na akceptowalnym poziomie cenowym dla klienta końcowego. Jednak i na to – dzięki funkcjonującym w naszej firmie systemom, a także wiedzy i doświadczeniu osób odpowiadających za zakupy i planowanie menu, jesteśmy w stanie oferować nowe, atrakcyjne potrawy w przystępnych cenach.

Amerykański oddział Sodexo zdecydował się wprowadzić Meatless Mondays, czyli Bezmięsne Poniedziałki, we wszystkich swoich obiektach. Akcja okazała się sporym sukcesem – czy stopniowe poszerzenie oferty dań wegańskich i wegetariańskich to element globalnej strategii Sodexo?

Na poziomie globalnym realizujemy politykę zrównoważonego rozwoju, z której można wyprowadzić wątki związane ze zrównoważoną produkcją żywności, jednak w odniesieniu do akcji marketingowych związanych z cateringiem, koncentrujemy się na działaniach lokalnych, które mają największe uzasadnienie w danym rejonie. Niczego zatem nie wykluczamy.

Jakie korzyści ze wspólnych działań przemawiają do Pani najbardziej?

Cieszymy się, że w poszerzaniu naszego menu towarzyszą nam partnerzy, którzy są ekspertami w swojej dziedzinie i pasjonatami. Sami zaś czujemy, że ta współpraca to okazja do samodoskonalenia się, otwierania się na „nowe” oraz uczynienia naszej społeczności pracowników, klientów i konsumentów jeszcze bardziej zadowoloną z życia. Za to bardzo dziękujemy!

Zdjęcia dzięki uprzejmości Sodexo Polska.

Roślinne opcje na stacjach benzynowych – Ranking RoślinnieJemy

Sieci handlowe, restauratorzy i producenci w odpowiedzi na zmieniające się trendy konsumenckie wdrażają coraz więcej roślinnych produktów i dań. Echo rosnącej popularności diet opartych o całkowite lub częściowe ograniczenie spożycia mięsa i produktów odzwierzęcych dociera także do sieci stacji benzynowych. Sprawdziliśmy, które z nich najbardziej aktywnie reagują na zmieniające się trendy. Przoduje Orlen, to oczywiste, a gdzie jeszcze w podróży zjemy roślinnie albo napijemy się kawy na sojowym?

Roślinne hotdogi, „kultowa” bułka z pieczarkami, i wrap z falafelem –  w punktach Stop Cafe na stacjach paliw Orlen i znajdziemy aż 3 w pełni wegańskie przekąski na ciepło. PKN Orlen otwierając się na potrzeby swoich klientów zyskał nie tylko sympatię bardzo lojalnej grupy konsumenckiej, ale objął pozycję lidera innowacji w swojej branży, również na skalę europejską. W ślad za PKN Orlen poszła firma Anwim S.A., właściciel sieci stacji Moya, wdrażając w dwóch lokalizacjach roślinne burgery. Ciepłą przekąskę w podróży można zjeść również na stacjach Lukoil, które oferuje burgery z kotletem z fasoli lub ciecierzycy. Co ciekawe, wegańskie burgery były dostępne na stacjach Lukoil kilka miesięcy przed roślinnymi hot-dogami na stacjach Orlen.

Wśród badanych podmiotów, jedynie w kawiarniach Wild Bean Cafe przy stacjach BP podróżni mogą wybrać napój sojowy jako dodatek do kawy. Niestety, żadna z poddanych badaniu stacji nie oferuje słodkich przekąsek w roślinnej wersji.

Grupa Lotos S.A. wydaje się nie dostrzegać zwiększonego zainteresowania produktami wegańskimi na swoich stacjach, podobnie w punktach gastronomicznych przy stacjach Shell czy na stacjach Circle K osoby zainteresowane roślinnym jedzeniem mogą liczyć jedynie na przekąski – chipsy, czy paluszki.

Pro-tip od RoślinnieJemy: Producenci żywności coraz chętniej adresują gotowe roślinne produkty do branży HoReCa i bez problemu można zaopatrzyć się w gotowe roślinne burgery (a o jednej bardzo ciekawej pozycji będziemy pisać bardzo niedługo!) czy bezjajeczny majonez (np. Starck’s Food Polska lub Fanex), a wszyscy kluczowi dystrybutorzy żywności oferują co najmniej kilka rodzajów napojów roślinnych, ujęcie w ofercie dań wegańskich nie powinno stanowić problem.

Warto wspomnieć także, że PKN Orlen podejmuje aktywne działania w celu promocji zdrowszych, roślinnych alternatyw mięsa prowadząc w mediach społecznościowych kampanie promocyjne roślinnych przekąsek dostępnych w Stop Cafe, co również przyczyniło się zajęcia wysokiej pozycji sieci w rankingu.

The Economist wskazuje weganizm jako kluczowy trend 2019 roku – raportem RoślinnieJemy otwieramy dyskusję na temat zwiększania liczby dań i produktów roślinnych na stacjach benzynowych. Kierunek – pyszne i łatwo dostępne roślinne jedzenie na każdej stacji benzynowej.

Pełna treść raportu dostępna jest pod tym linkiem.

 

Partnerem medialnym rankingu jest Horeca Business Club.

Wyniki Plebiscytu na roślinny produkt roku 2018

Nie minął jeszcze pierwszy miesiąc 2019 roku, a świat nauki  już dostrzegł potencjał diety roślinnej. W niedawno opublikowanym przez the Lancet raporcie, weganizm jako jeden z mega trendów wskazują zarówno The Economist jak i lokalne media, m. in. portal Horeca Trends i gazeta.pl. Już w 2018 dostrzegliśmy silny zwrot ku produktom roślinnym – naprawdę trudno było zawęzić kryterium wyboru do 12 produktów, kiedy otwieraliśmy nasz plebiscyt. Przez ponad miesiąc zbieraliśmy Wasze głosy, czas podzielić się wynikami.

Lato, jesień, zima – lody!

Lato i wczesna jesień 2018 to czas, w którym na sklepowych zamrażarkach pojawiały się nowe, w pełni roślinne lody. Mieliśmy okazję próbować roślinnych lodów Ice Mastry, trzech wegańskich smaków Ben & Jerry, pysznych kubków warszawskich Lodów Syrenka na bazie nerkowców, malinowych i waniliowych Swedish Glace dostępnych w Biedronkach, ale prawdziwym hitem okazała się wegańska wersja lodów Magnum i to właśnie one zajmują trzecie miejsce w naszym plebiscycie. Za ich sukcesem stoi łatwa dostępność – w dwa warianty smakowe można się zaopatrzyć w sieciach sklepów Carrefour i Auchan. Pozostałe ze wspomnianych wyżej smakołyków dostępne są wyłącznie w dużych opakowaniach, podczas gdy lodami Magnum możemy zajadać się od razu po zakupie.

Roślinne mielone – gdzie jesteś?

Któż nie tęskni za babcinymi kotletami mielonymi, mięsnym bolognese czy pulpetami? Sentymentalne westchnienia rozwiązało pojawienie się wegańskiego mielonego w marketach sieci Netto oraz towarzysząca mu kampania w mediach społecznościowych. Duński produkt szybko zyskał popularność, nie dziwi więc jego obecność w rankingu Roślinniejemy oraz drugie miejsce z 16,8% głosów. Dziwić może natomiast decyzja Netto o wycofaniu produktów Naturli z oferty – wczesną jesienią mielone zniknęło z półek i jak dotychczas nie wróciło.

Obserwatorzy trendów na rynku spożywczym (np. CB Insights) twierdzą, że roślinne alternatywy dla mięsa zyskają na popularności w 2019 roku. Z wypiekami na twarzy obserwujemy rozwój lokalnych marek – Bezmięsny zapowiada pojawienie się na półkach sklepowych sieci handlowych, liczymy także na to, że 2019 roku produkty Naturli powrócą ze zdwojoną siłą – w końcu w portfolio marki znaleźć można świetne burgery czy roślinne masło. Czekamy!

And the winner is…

W ubiegłym roku mieliśmy wielokrotnie okazję spotykać się z osobami, które zajmują się wspieraniem i promocją bardziej roślinnego odżywiania w różnych regionach Europy i świata – często to właśnie te osoby, obserwujące rozwój roślinnego rynku w Polsce stwierdzały, że boom na dietę roślinną dostrzec można gołym okiem.

W badaniu przeprowadzonym przez Nielsen w połowie 2018 w Stanach Zjednoczonych odnotowano wzrost sprzedaży roślinnych jogurtów o 151% (!). Także w Polsce rośnie zainteresowanie alternatywami nabiału – bezwarunkowym zwycięzcą tegorocznego plebiscytu są kokosowe Jogurty Planton. Kilka smaków, elastyczność w dopasowaniu się do potrzeb konsumentów dopasowywania się do potrzeb konsumentów (o której wspominała także Honorata Jarocka w swojej prezentacji podczas konferencji Plant-Powered Perspectives), ale przede wszystkim wypełnienie luki na rynku i ciągła praca nad zwiększaniem dostępności swoich produktów – to czynniki, dzięki którym roślinne jogurty z Szaflar pod Zakopanem stały się hitem 2018 roku, zdobywając 32% głosów osób biorących udział w plebiscycie. Brawo Jogurty Magda!

Zaraz za podium znalazł się seitanowy kebab Seitan Threat, uzyskując 7,8% głosów. Liczymy, że alternatywne źródła białka i roślinne odpowiedniki mięsa będą stawać się coraz dostępniejsze. Wspomniane wcześniej żeberka od Bezmięsnego zajęły szóste miejsce, uzyskując 5,7% głosów. Pomiędzy nimi, na piątym miejscu uplasowały się wegańskie Ben & Jerry’s z 6,3% wszystkich głosów.

 

Hot-dogi rządzą

W tegorocznym plebiscycie postanowiliśmy wspólnie wybrać także najlepszą roślinną akcję na rynku gastronomicznym – w 2018 roku królowały hot-dogi! Ponad połowę osób biorących udział w plebiscycie najbardziej przekonało pojawienie się roślinnych hot-dogów na stacjach Orlen – skala i rozmach działań PKN Orlen robią wrażenie, ale przede wszystkim ułatwiają życie wszystkim podróżującym samochodami. 33,7% głosów oddaliście na… wegańskie hot-dogi w sieci Ikea.

Na wyróżnienie zasługuje także sieć Meet and Fit, Restauracje Olimp i Max Burgers, dzięki którym dieta roślinna na co dzień staje się prostsza. Przewidujemy, że w kategorii akcji na rynku gastronomicznym w 2019 roku będziemy mogli wskazać zdecydowanie więcej podmiotów. McDonald’s, puszczamy oko w oczekiwaniu na McVegan.

O działaniach RoślinnieJemy w 2018 roku oraz o trendach na 2019 poczytasz tutaj.

Podsumowujemy 2018 rok i wskazujemy roślinne trendy na 2019

Liczba dobrych wiadomości, tysiące waszych pozytywnych reakcji, setki rozmów podczas wydarzeń branżowych i ogrom firm, które dostrzegły potencjał w roślinnych produktach – możemy śmiało stwierdzić, że 2018 to był dobry rok dla wszystkich, którzy decydują się na ograniczenie spożycia mięsa i produktów odzwierzęcych. To był dobry i intensywny rok dla RoślinnieJemy. Postanowiliśmy podsumować nasze działania, podjęliśmy też próbę wskazania roślinnych trendów na rok 2019. Zapraszamy Was do lektury!

W naszym raporcie przeczytacie o najważniejszych wydarzeniach, dzięki którym codzienne roślinne wybory stawały się coraz prostsze. Znajdziecie tam także przegląd działań, które podjęliśmy by promować dietę roślinną, przede wszystkim wśród firm i przedstawicieli branży spożywczej.

Chcemy też pokazać Wam jak bardzo chwytliwym tematem stały się kwestie związane z dietą roślinną i ograniczaniem spożycia mięsa – tylko w okresie od maja do listopada publikacje RoślinnieJemy w mediach dotarły do… 4,8 mln czytelników.

Już teraz możemy stwierdzić, że 2019 będzie rokiem, w którym zainteresowanie produktami roślinnymi będzie wzrastać – w przygotowanym przez nas zestawieniu oceniamy, na jakich kategoriach skupią się producenci, zastanawiamy się jakie dania i produkty będą pojawiać się coraz częściej na naszych stołach – w ostatniej części raportu wskazujemy na 4 roślinne trendy 2019 roku.

PODSUMOWANIE 2018 ROKU I PRZEGLĄD TRENDÓW NA 2019 POBIERZESZ TUTAJ.

Dziękujemy za Wasze zaufanie i wsparcie – dzięki Wam czujemy wiatr w żaglach. Przyszłość będzie roślinna – działamy!

Team RoślinnieJemy

Plebiscyt na roślinny produkt 2018 roku

Pamiętacie jak rok temu obserwowaliśmy rywalizację o tytułu najlepszego roślinnego produktu roku 2017? O podium walczyły między innymi roślinna Rama, boczek od Bezmięsnego Mięsnego, toczone sery z nerkowców od Wege Sióstr czy zupy kremy z oferty Biedronki. Rok 2018 obfitował w dobre wieści, które docierały do nas także dzięki Wam – nie było tygodnia w którym na półkach sklepowych nie pojawiłyby się nowe, w pełni roślinne produkty. Można pokusić się o stwierdzenie, że 2017 to był rok-rozgrzewka, w czasie gdy w 2018 producenci żywności rzeczywiście dostrzegli zainteresowanie produktami roślinnymi, a dzięki nim dieta roślinna staje się coraz łatwiejsza. Jaki był 2018?

Przede wszystkim, coraz bardziej roślinny – praktycznie wszystkie sieci dostrzegły zmieniające się potrzeby konsumentów – najbardziej cieszą produkty, które pojawiły się na stałe w ofercie supermarketów – kokosowe jogurty Planton, czy tofu w kilku rodzajach dostępne wreszcie w Lidlu czy Biedronce.

Eksperci przewidują, że w roku 2019 królować będą produkty stanowiące alternatywy do mięsa – już w tym roku niektóre działo się sporo! Dynamicznie rozwija się Beyond Meat oraz Impossible Foods, a w Polsce sukcesy święci Bezmięsny Mięsny – ich żeberka wylądowały w naszym plebiscycie, obok kebaba wrocławian z Seitan Threat, których produkty podbijały serca uczestników Veganmanii w całej Polsce Wszyscy pokochaliśmy wegańskie mielone Naturli z Netto, które niestety zniknęło z półek. Warto też wspomnieć o prawie 2 mln zł dofinansowania przyznanych firmie Kubara z Częstochowy, która w planach ma wdrożenie linii 100% roślinnych wędlin.

W naszym zestawieniu nie sposób pominąć roślinnych lodów, a tych było sporo – debiut wegańskiego Magnuma, pojawienie się 100% roślinnych Ben&Jerry w Polsce, czy dynamiczny rozwój Lodów Syrenka pokazuje, że coraz więcej konsumentów zainteresowanych jest lodami o bazie mleka migdałowego, ryżowego, czy sojowego.

Coraz chętniej sięgamy po masła i pasty orzechowe – Waszym faworytem jest masło słony karmel od Orzechownia. Wybierając się do Rossmanna, zaopatrzymy się już nie tylko w kilka rodzajów mleka roślinnego, ale także w wegańskie krówki. Gdy byliśmy w pośpiechu, ratowały nas zupy od Pan Pomidor & Co, a roślinne wypieki ułatwiło pojawienie się 100% roślinnej margaryny Kasi.

Biorąc pod uwagę Wasze sugestie i informacje z zaprzyjaźnionych sklepów, w końcu wracając do publikowanych przez nas treści na przełomie ostatnich 12 miesięcy, mamy to: lista 12 produktów, które w naszym odczuciu były takimi game-changerami w 2018. Teraz kolej na Was – Pomóżcie nam wytypować najlepszy spośród tych wskazanych.

Uznaliśmy, że warto jest także zwrócić uwagę na udane projekty gastronomiczne, które w tym roku wprowadziły szereg pozytywnych zmian, a ich działania mają realne przełożenie nie tylko na zadowolenie coraz szerszych grup konsumentów, ale także “dają odetchnąć Ziemi”. W naszym odczuciu takie działania najbardziej aktywnie podjęły

  • sklepy Ikea Polska, wdrażając do swojej oferty roślinne hot-dogi,
  • sieć restauracji Olimp z akcją Roślinne Poniedziałki, dzięki której w 80 restauracjach w Polsce pojawiły się dania roślinne,
  • sieć restauracji Meet & Fit, która dynamicznie poszerza ofertę 100% roślinnych dań (w tym momencie burgery wegańskie to 35% wszystkich oferowanych opcji) i która to zmieniła w tym roku nazwę z „Meat & Fit” właśnie na „Meet & Fit”,
  • wegańskie hot-dogi na Orlenie
  • nowe restauracje sieci Max Burgers i ich “zielone menu” przyjazne dla klimatu, a w nim kilka pysznych opcji roślinnych, w tym między innymi BBQ burger i roślinne nuggetsy

PLEBISCYT POTRWA DO 14.01.2019 – ZAPRASZAMY WAS DO GŁOSOWANIA!

Uczniowie poznańskiego gastronomika vs. dieta roślinna

Listopad to dla RoślinnieJemy czas pełen wartościowych spotkań i momentów – inspirowaliśmy, dyskutowaliśmy o zmieniających się trendach na Forum Rynku Spożywczego i Handlu, Gastro Meetingu czy kongresie Open Eyes Economy – jednak to warsztaty kuchni roślinnej w poznańskim Zespole Szkół Gastronomicznych zorganizowane we współpracy z Concordia Taste były dla nas najciekawszym doświadczeniem w ostatnim miesiącu. Działo się!

W Roślinniejemy, na co dzień mamy kontakt z restauratorami, managerami sieci franczyzowych czy punktów gastronomicznych – dostrzegamy jak wzrasta zainteresowanie ofertą odpowiednią dla osób rezygnujących z mięsa i produktów odzwierzęcych. Jednocześnie, narzekają oni na deficyt wykwalifikowanych specjalistów, którzy umiejętnie odpowiedzieliby na zmieniające się potrzeby konsumentów. Sytuacje, w których szef kuchni jest co najmniej zaskoczony gdy gość poprosi o roślinne danie, nie zdarzają się niestety tak rzadko jakbyśmy to chcieli widzieć. Odpowiadając na potrzeby restauratorów, a także patrząc w przyszłość, podjęliśmy się zadania edukowania młodych, przyszłych kucharzy – stąd warsztaty w poznańskim Zespole Szkół Gastronomicznych.

Do wspólnej pracy zaprosiliśmy Tomasza Olewskiego, szefa kuchni restauracji Concordia Taste i ambasadora Roślinnych Poniedziałków. Concordia Taste swoją ofertą, ale także otwartością i podejściem wyróżnia się nie tylko na lokalnej, ale także ogólnopolskiej mapie. Roślinne Poniedziałki, za których przygotowanie odpowiada Tomasz sprawiają, że dokładnie co tydzień rozmyślamy o przeprowadzce do Poznania. Po drugiej stronie – ponad setka uczniów Zespołu Szkół Gastronomicznych i pełna inicjatywy kierowniczka ds. kształcenia praktycznego – p. Anna Dembińska. Gdzieś po środku my – Weronika i Maciek z RoślinnieJemy.

Szef kuchni Concordia Taste już na samym początku spotkania zaznaczył: “Nie możemy ignorować klientów wybierających dania wegańskie. To coraz większy segment odbiorców. Wyśmiewanie ich potrzeb jest passé”. Tomasz Olewski dodał także, że mimo iż początkowo klientom jego restauracji trudno było przyzwyczaić się do roślinnej oferty, z czasem poniedziałki stały się dniem w którym menu lunchowe z roślinnymi daniami w roli głównej odpowiada najwyższy tygodniowy utarg.

Zanim uczniowie skierowali się do kuchni, dyskutowaliśmy o zmieniających się trendach gastronomicznych – zarówno w lokalnym wydaniu, jak i na ogólnopolską i globalną skalę. Duże zdziwienie wzbudził burger McVegan dostępny już w Skandynawii, liczba postów z hashtagiem #vegan na Instagramie oraz dane liczbowe na temat osób ograniczających spożycie mięsa w Polsce.

Najwięcej momentów “aha” miało miejsce jednak w kuchni, gdzie przyszli szefowie kuchni pod okiem Tomasza (a także niesamowitych Dariusza i Katarzyny) zabrali się za przyrządzanie roślinnych pozycji na fine-dining’owym poziomie. Zespół Concordia Taste pokazał adeptom sztuki kulinarnej sposoby kreatywnego podejścia do warzyw, owoców, ale też i do produktów takich jak tofu. Wspólnymi siłami, uczniowie przygotowali i degustowali następujące dania:

  • przystawka z kompresowanych owoców z imbirowym syropem
  • warzywne linguini a’la bolognese z tofu gotowanego w oregano
  • ciasto marchewkowe z pianką z soku z buraka.

Mieliśmy szansę nie tylko podglądać proces powstawania tych dań, ale też ich spróbować. Możemy stwierdzić: Tomasz Olewski już niedługo będzie mieć sporą konkurencję w Poznaniu. Wartym wspomnienia jest, że Tomasz to absolwent poznańskiego ZSG – historia zatoczyła koło i teraz to on inspirował młodych kucharzy do otworzenia się na roślinne gotowanie.

Najlepsi szefowie kuchni w Polsce już jakiś czas temu dostrzegli potencjał roślinnych dań – Tomasz, Marcin Popielarz czy Grzegorz Łapanowski wyznaczają trendy, a pasja i zwinność osób takich jak Maria Przybyszewska czy Michał Gniłka udowadniają, że specjalizacja w kuchni roślinnej to ścieżka w kierunku sukcesu.

Kolejne warsztaty w szkołach gastronomicznych już wkrótce – wszystkie zainteresowane osoby zachęcamy do wypełnienia formularza zgłoszeniowego. Plan na 2019 – roślinne warsztaty dla przyszłych kucharzy w całej Polsce! Co myślicie? Jak zawsze czekamy na Wasze opinie i sugestie.

Cała fotorelacja: https://www.facebook.com/pg/roslinniejemy/photos/?tab=album&album_id=1853529624773830

Autorka zdjęć: Ola Knotz

Roślinne opcje w kawiarniach sieciowych – Ranking RoślinnieJemy

Zmieniają się nasze nawyki żywieniowe, coraz częściej jemy poza domem. Badania INSE z 2013 roku wskazały, że statystyczny Polak odwiedza kawiarnie 11 razy w roku. Jednocześnie, coraz więcej z nas zainteresowanych jest roślinnymi alternatywami – roślinne napoje do kawy i kanapka z hummusem w kawiarni przestały być niszowymi wyborami. Porównaliśmy ofertę kawiarni sieciowych, by sprawdzić, które z nich są najbardziej przyjazne wszystkim zainteresowanym roślinnymi alternatywami.

Starbucks i Green Caffe Nero górą

Green Caffe Nero, Starbucks, Etno Cafe oraz Gorąco Polecam to zdecydowani liderzy rankingu, aktywnie reagujący na zmieniające się potrzeby konsumentów. Najsłabiej w raporcie wypadły kawiarnie Tchibo oraz McCafe, oraz lokalne sieci kawiarni – mogą one nie zdawać sobie sprawy ze zmieniających się trendów konsumenckich, nie śledzą zmian i innowacji w swojej branży i w związku z tym – nie reagują na nie.

Sojowe, migdałowe, czy owsiane

W rankingu RoślinnieJemy, zapytaliśmy kawiarnie o dostępność mlek roślinnych do kaw, słonych i słodkich przekąsek, sposób komunikowania roślinnych opcji w menu. Niewątpliwi zwycięzcy Rankingu – Green Caffe Nero i Starbucks – stosują naszym zdaniem najbardziej zachęcającą i inkluzywną w tym obszarze taktykę zachęcania klientów na diecie roślinnej lub wykluczających nabiał z diety- napój sojowy w tych kawiarniach dostępne jest bez dodatkowej opłaty natomiast inne mleka (np. kokosowe, migdałowe) są dostępne za dodatkową opłatą. Nie jest to wciąż idealne rozwiązanie, niemniej osoby wybierające opcję roślinną nie muszą wydawać więcej na kawę w przypadku wyboru mleka sojowego.

Badania Nielsen wskazują, że rynek alternatyw nabiału rośnie w znacznym tempie – segment napojów roślinnych w Stanach Zjednoczonych wzrósł o 9% w czasie gdy sprzedaż mleka krowiego spadła o 6%.  Także w Polsce dostrzec można zwiększone zainteresowanie oraz poprawę dostępności napojów roślinnych. W ostatnim czasie polskie Sante niedawno wdrożyło całą linię napojów roślinnych.

Zwiększona dostępność napojów roślinnych zarówno w hurtowniach (np. wrocławski Urban Vegan), jak i punktach sieciowych zaopatrzenia gastronomii takich jak np. Makro, sprawia, że wdrażanie mlek roślinnych przestaje być wyzwaniem. W tym punkcie warto też wspomnieć o roślinnym mleku Oatly dedykowanym dla baristów – jego popularność w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych zdecydowanie przerosła możliwości podażowe szwedzkiej firmy.

Poszukiwałem alternatywy do mleka odpowiedniej do przygotowywania latte. Napój Oatly ma prawie tak dokładnie taką samą konsystencję co mleko. Smakuje świetnie. – opinia klienta na portalu Amazon.co.uk

Co do kawy?

Co cieszy najbardziej, kawiarnie sieciowe decydują się na wprowadzanie roślinnych przekąsek – zarówno tych słodkich, jak i słonych. W Starbucks znajdziemy odpowiednio szarlotkę oraz w 100% roślinny lunchbox. W Green Caffe Nero możemy zjeść kanapki z hummusem albo  baba ghanoush – bliskowschodnią pastą z bakłażana, w tej sieci znajdziemy też sernik z tofu. Wspomnieć należy także o kawiarniach Gorąco Polecam, gdzie zjemy zarówno roślinne jaglanki, jak i wrapy z hummusem.

Największą różnorodność roślinnych przekąsek oferuje sieć Etno Cafe – to właśnie tu zjemy w 100% roślinne bajgle czy słodkie tarty. Niestety, pozostałe sieci kawiarni w ograniczonym stopniu odpowiadają na zmieniające się potrzeby konsumentów – w Columbus Coffee czy krakowskiej sieci Nakielny okazjonalnie pojawiają się roślinne przekąski.

Kolejne kroki

Raport wskazuje – coraz więcej sieci kawiarni dostrzega potrzeby osób wybierających roślinne jedzenie. Liczymy na to, że sieci takie jak Tchibo, czy McCafe w kolejnych rankingach uplasują się na wyższych pozycjach – zapraszamy do lektury raportu!

POBIERZ RAPORT

Szereg inspiracji roślinnych przekąsek znaleźć można w e-bookach RoślinnieJemy. Zapraszamy też do bezpośredniego kontaktu kawiarnie i sieci zainteresowane dołączeniem do RoślinnieJemy – nasz zespół chętnie podzieli się wiedzą i doświadczeniem na temat mądrego wdrażania roślinnych dań w restauracjach i kawiarniach.

Raport opracowali: Monika Sznel, Maciej Otrębski

Design, skład: Sabina Sosin

Rynek wegańskich produktów ciągle jest nienasycony – wywiad z Magdaleną Majewską z Urban Vegan

Magdalena Majewska jest współwłaścicielką Urban Vegan – sklepu, hurtowni oraz sklepu internetowego z produktami roślinnymi. Odwiedzając wrocławską Veganmanię, nie mogliśmy przegapić okazji by sprawdzić, jak radzi sobie jeden z najbardziej aktywnych roślinnych projektów na tej szerokości geograficznej. Magdalena opowiedziała nam o swojej wizji na roślinną firmę, podzieliła się swoimi spostrzeżeniami na temat zmieniającej branży spożywczej i zdradziła, dlaczego jej zdaniem „wegański, wegańskie” to termin trochę z importu.

Skąd decyzja o założeniu sklepu, który jest w 100% roślinny?

Postanowiliśmy rozpocząć naszą działalność polegającą na dystrybucji i sprzedaży produktów wyłącznie roślinnych w odpowiedzi na swoje własne potrzeby. Przechodząc z wegetarianizmu na weganizm, doświadczyliśmy braku na polskim rynku braku produktów, które odpowiadałyby naszym potrzebom. Czas zakupów w marketach wydłużył się okrutnie podczas poszukiwania produktów niezawierających jakichkolwiek dodatków odzwierzęcych.

Rozpoczynając, przeprowadziliśmy badanie rynku polegające na prowadzeniu ankiet internetowych, spotkaliśmy się też z naszymi znajomymi i zapytaliśmy się o ich potrzeby. Okazało się, że są one zbieżne z naszymi i takich ludzi jest dużo więcej.

Jakie cechy sprawiają, że ściągacie produkt do asortymentu?

Do naszej oferty wybieramy produkty, które nam smakują. Korzystamy też z podpowiedzi naszych klientów – jeśli chcą oni znaleźć coś u nas w sklepie, jesteśmy w stanie to dla nich sprowadzić. Nie bez znaczenia jest też jaką cenę ostatecznie zapłaci klient, dlatego też staramy się nie wybierać produktów szczególnie drogich lub takich, gdzie producent narzuca bardzo wysoką marżę.

Czy w hurcie i detalu oferujecie te same produkty? Czy ich popularność się różni?

Produkty, które oferujemy hurtowo są dokładnie tymi samymi, które oferujemy w detalu. Natomiast popularność względem różnych grup produktów jest odmienna. W hurcie są to opakowania gastronomiczne granulatów sojowych, serów do pizzy, mlek roślinnych. W sprzedaży detalicznej dużą popularnością cieszą się produkty zastępujące mięso i jogurty.

Jakie firmy są kluczowymi odbiorcami oferty hurtowej?

Przede wszystkim punkty gastronomiczne. Ogromna, wciąż wzrastająca popularność diety roślinnej sprawia, że takie miejsca kontaktują się z nami, prosząc o pomoc w komponowaniu menu i dostarczenie dla nich półproduktów.

Co sądzisz o certyfikatach dotyczących roślinnego pochodzenia produktu?

Certyfikaty polegające na poinformowaniu klienta o tym, że dany produkt jest wegański są bardzo ważne. W przypadku braku certyfikacji wymagamy deklaracji, że produkt na żadnym etapie produkcji, przetwarzania, pakowania, nie ma styczności ze składnikami odzwierzęcymi, które mogłyby się znaleźć w jego składzie.

Jakie oznaczenie jest Twoim zdaniem lepsze: “wegański” czy “roślinny”?

Jeśli chodzi o oznaczenie produktów na zasadzie kontry: “wegański” a “roślinny”, osobiście popieram używanie określenia roślinny.

Słowo “wegański” jest trochę z importu i tak naprawdę nie oddaje idei. Jego rozumienie jest często wypaczone. Niekiedy możecie się spotkać z informacjami w komentarzach czy postach: “Jestem wegetarianką i bardzo lubię łososia.”. Nie tędy droga. Jeżeli powiecie komukolwiek, że jecie produkty wyłącznie roślinne, nie ma tu żadnego niedomówienia. Jajko nie jest produktem roślinnym, tak samo jak ryba czy mleko.

Jak zmienił się roślinny obraz Polski w ciągu ostatnich 3 lat?

Myślę, że dieta roślinna jest coraz bardziej popularna nie tylko ze względów ideologicznych, ale i także ze względów zdrowotnych. Jeszcze 3 lata temu, kiedy zaczynaliśmy działalność, głównymi naszymi odbiorcami były bary i restauracje wyłącznie roślinne, wegańskie. Obecnym trendem jest wprowadzanie do menu potraw roślinnych także przez sieci, które stricte wegańskie nie są.

Czy w branży spożywczej można zauważyć wzrost popularności diety roślinnej?

Branża spożywcza intensywnie reaguje na wzrost popularności diety roślinnej. Coraz częściej w dużych marketach możemy spotkać produkty wegańskie. Jest coraz większa dostępność tofu, tempehu, jogurtów sojowych – produktów, które kiedyś były niszowe.

Zaczynaliśmy od sklepu stacjonarnego i sklepu internetowego. Gdyby nie wzrost popularności diety roślinnej, hurtownia chyba nigdy by nie powstała.

Sprzedajecie produkty w całej Polsce, także poza jej granicami. Czy jesteś w stanie stwierdzić, że ten trend jest zauważalny nie tylko w dużych miastach, ale także w mniejszych ośrodkach?

Żywność wegańska jest popularna tak samo w dużych miastach, jak i w mniejszych miejscowościach. Z Warszawy, czy z Krakowa mamy więcej zamówień – jest tam więcej mieszkańców. Procentowo zainteresowanie jest takie samo.

A jak wygląda sytuacja z polskimi producentami?

Cieszy nas fakt, że mamy coraz więcej polskich producentów wegańskiej żywności. Jest to dla nas bardzo ważne i promujemy takie produkty i ich wytwórców. Ten rynek ciągle jest nienasycony, brakuje na nim wielu rzeczy. Pojawiły się majonezy, sery, zastępniki mięsa i wędlin… Myślę, że rynek jest w stanie przyjąć dużo więcej. Moim zdaniem niszą są produkty mrożone. Jeśli ktoś zrobi w Polsce dobre produkty mrożone np. pizze i będzie w stanie zapewnić dobry transport – bierzemy w ciemno.

Co sądzisz o idei zero-waste?

Jako firma wegańska w stu procentach uważamy za niezmiernie ważne minimalizowanie ilości odpadów. Oczywiście, nie wszystko jesteśmy w stanie zrealizować, musimy się trzymać wytycznych sanepidu dotyczących pakowania przesyłek. Zakupione przez nas niszczarki papieru i kartonów codziennie działają pełną parą – produkujemy bardzo dużo wypełnień recyklingowych. Jeśli zamawiasz jakiekolwiek artykuły u nas, zachęcamy do zapoznania się z możliwościami ich pakowania w naszym regulaminie. Napisz nam w komentarzu jak chciałbyś, żeby Twoja paczka była zapakowana.

Jakiś czas temu wprowadziliśmy w sklepie możliwość korzystania z toreb przechodnich. Przynosisz do nas torby, których nie potrzebujesz (mogą to być zarówno torby foliowe, jak i materiałowe), a jeśli nie masz akurat torby, możesz skorzystać z tych, które przynieśli już nasi wcześniejsi klienci. Przyjmujemy w ramach zwrotu butelki po napojach, a także baterie, które oddajemy potem do recyklingu.

Jakie masz rady dla osób chcących otworzyć własny wegański biznes?

Najpierw powinniście zrobić badanie rynku – zapytajcie swoich znajomych, zróbcie ankiety w internecie, zróbcie próbne produkty, zobaczcie, komu i co smakuje. Ze swojego doświadczenia wiem, zapotrzebowanie na takie produkty jest ogromne i nie należy się bać. Jeżeli macie świetny pomysł, zgłoście się do nas, chętnie pomożemy, wprowadzimy produkty do oferty. Dzięki naszym klientom sprawdzimy czy im smakują i jak się sprzedają.

Jakie są plany Urban Vegan na najbliższy czas?

W najbliższym czasie planujemy dalej rozwijać działalność hurtową. Intensywnie poszukujemy producentów żywności wegańskiej, nawet tej przypadkowo wegańskiej, czyli takiej, o której producenci nie wiedzą, że jest w stu procentach roślinna. Planujemy również zintensyfikować współpracę z gastronomią tak by dostarczyć jak najwięcej produktów do komponowania roślinnych menu w restauracjach niekoniecznie o profilu roślinnym.

Magdalenę spotkacie podczas konferencji Plant-Powered Perspectives w Warszawie. Zapraszamy!

strona sklepu Urban Vegan – https://www.urbanvegan.pl/

Gordon Ramsay na diecie roślinnej?

Kilka dni temu kulinarna społeczność Twitter’a stanęła na głowie. Wszystko za sprawą wpisu Gordona Ramsay’a – jednego z najbardziej rozpoznawalnych szefów kuchni na świecie. Going to give this vegan thing a try… Gordon Ramsay spróbuje diety roślinnej?

Pamiętamy wypowiedzi wybuchowego gwiazdora, w których twierdził, że posadziłby swoje dzieci na krześle elektrycznym, gdyby przestały jeść mięso. Znany z niechęci do wegetarian i wegan Ramsay dostrzega w końcu potrzebę zmiany swojego podejścia? Najwyższa pora – ponad 180 tys. osób dołączyło do tegorocznej edycja Veganuary w Wielkiej Brytanii, a dla 62% z nich w pełni roślinny styczeń okazał się na tyle atrakcyjny, że postanowiły spróbować diety wegańskiej na dłużej.

Dieta roślinna staje się coraz bardziej popularna, w Londynie, Pekinie, ale i większości polskich miast – trend dostrzegają instytucje, międzynarodowe korporacje i lokalne firmy, dopasowując swoją ofertę do potrzeb osób zainteresowanych ograniczaniem spożycia mięsa.

Nowo-otwarta restauracja Gordon Ramsay Street Pizza będzie serwować także roślinne dania, w czasie gdy we wszystkich brytyjskich placówkach Pizza Hut od kilku miesięcy możemy zjeść pizzę z w pełni roślinnym serem Violife.

Gordon Ramsay zaczyna swój romans z dietą roślinną. Najlepsi polscy kucharze, innowatorzy na rodzimej scenie kulinarnej już od dawna wiedzą, że dieta roślinna jest nie tylko dobra dla środowiska i zdrowia, ale przede wszystkim bogata w smaki. Ambasador Roślinnych Poniedziałków, Grzegorz Łapanowski z Food Lab Studio właśnie wystartował z cyklem wegańskich warsztatów – Roślinniejemy jest ich patronem medialnym. Serdecznie zapraszamy!

Poznaj wszystkich ambasadorów Roślinnych Poniedziałków.

IBRIS: Prawie 60% Polaków deklaruje ograniczenie spożycia mięsa

Witamy w przyszłości. Przyszłości, w której coraz więcej osób decyduje się ograniczać spożycie mięsa, niczym grzyby po deszczu pojawiają się kolejne roślinne manufaktury, a obecne na rynku firmy dopasowują swoją ofertę do potrzeb konsumentów – wprowadzając produkty oparte w pełni o roślinne składniki. Co pozwala nam tak twierdzić? Stale monitorujemy trendy na rynku spożywczym, obserwujemy wszystkie nowinki na światowym, jak i polskim rynku. W tym wpisie przeczytacie o wynikach badań przeprowadzonych przez Instytut IBRiS w lutym tego tego roku, podejmujemy także próbę wskazania kierunku roślinnego trendu. Przedsiębiorco, roślinna rewolucja zadomowiła się już w Polsce na dobre.

57,8% POLAKÓW PLANUJE ZMNIEJSZENIE SPOŻYCIA MIĘSA

Badania przeprowadzone przez Ibris wskazują jednoznacznie – Polacy planują ograniczanie spożycia mięsa na rzecz produktów roślinnych. Odsetek osób planujących redukcję spożycia mięsa jest najwyższy wśród mieszkańców dużych miast – 73.1 % zamierza podjąć taki krok. To w największych miastach Polski pojawiają się kolejne roślinne restauracje (według rankingu Happy Cow, Warszawa to miasto o najszybciej powiększającej się liczbie miejsc przyjaznym osobom zainteresowanym dietą roślinną). Co ciekawe, w mniejszych miastach i na wsiach, liczba osób planujących redukcję spożycia mięsa nie odbiega znacząco od średniej dla całego kraju. Kluczowym aspektem wydaje się być rosnąca dostępność produktów na sklepowych półkach – przodują Lidl, Kaufland i Biedronka, których roślinna oferta jest coraz bogatsza. O walorach diety roślinnej się mówi: najpopularniejszy polski blog kulinarny to przecież Jadłonomia, której przepisy poszerzają horyzonty nie tylko zadeklarowanym roślinożercom, a Karol Okrasa w swojej książce kucharskiej trafia z roślinnymi przepisami w najdalsze zakątki Polski.

 

Wyniki Badań IBRIS pomagają przełamać stereotyp dotyczący popularności roślinnych alternatyw wśród kobiet. Otóż, 52,2% mężczyzn deklaruje rozważenie redukcji spożycia mięsa na rzecz produktów roślinnych. Wśród kobiet, odsetek ten jest o nieco ponad 10 punktów procentowych wyższy. Trendy wyznaczają także ambasadorzy Roślinnych Poniedziałków – Grzegorz Łapanowski, czy Marcin Popielarz, a pojawiające się na rynku roślinne produkty trafiają także w gusta osób, które decydują się ograniczyć spożycie mięsa.

 

Firmy dostrzegają roślinne trendy

Zarówno globalne koncerny, jak i lokalne firmy dostrzegają potencjał roślinnych produktów. Podczas gdy amerykański lider branży mięsnej, Tyson Foods, zainwestował w Beyond Meat, start-up specjalizujący się w roślinnych alternatywach do mięsa, Sokołów zdecydował się wprowadzić w pełni roślinną linię Z Gruntu Dobre. Pasztet z soczewicy Sokołów trafił zarówno w gusta wegan i wegetarian, jak i osób ograniczających spożycie mięsa. Warto wspomnieć też o pierwszej produkowanej w Polsce roślinnej alternatywie dla jogurtu – Jogurty Magda to świetny przykład dopasowania oferty do zmieniających się trendów – lokalny producent podjął odważny krok wprowadzenia roślinnego odpowiednika jogurtu na bazie mleka kokosowego – w tym momencie produkty PlantOn można znaleźć na sklepowych półkach Auchan, Lidla czy Netto.

Na wzrost popytu na roślinne produkty odpowiadają także dostawcy dla branży HoReCa – świetnym przykładem jest Comprital – firma, która obok tradycyjnych komponentów do produkcji lodów wprowadziła z powodzeniem komponenty na bazie ryżu czy soi (Lodożerco, poinformuj swoją lokalną lodziarnie!).

Mintel w swoim raporcie Trendy na Globalnym Rynku Żywności i Napojów w 2018 r. wskazuje na wzrost znaczenia technologii w procesie produkcji żywności, ze szczególnym wyszczególnieniem mięsa produkowanego laboratoryjnie jako potencjalnie bardziej efektywnej i jednocześnie równowartościowej alternatywy do tradycyjnych źródeł pozyskiwania mięsa. W 2017 roku już 13% Polaków deklarowało, że mięso produkowane w laboratoriach, hodowane z komórek macierzystych lub wytwarzane syntetycznie jest dla nich atrakcyjne. Dla porównania, jedna czwarta Brytyjczyków uznaje za atrakcyjne substytuty mięsa podobne do niego pod względem smaku, konsystencji i tekstury czy wyglądu.

„W 2018 r. technologia zacznie być źródłem „zakłóceń” w tradycyjnym łańcuchu pozyskiwania, produkcji i sprzedaży żywności: przedsiębiorczy producenci szukają bowiem nowych możliwości nie w fabrykach czy gospodarstwach rolnych, ale w laboratoriach.” – Mintel, Trendy na globalnym rynku żywności i napojów.

RYNKOWA NISZA

Trend związany z redukcją spożycia mięsa tworzy nowe perspektywy dla branży spożywczej – półki sklepowe polskich sklepów mogą być o wiele bogatsze o roślinne produkty. Świetnie jest być świadkiem sukcesu takich produktów jak kokosowy Planton od Jogurty Magda, czy obserwować Wege Siostry – warszawską manufakturę roślinnych alternatyw do sera. Wspomniany wcześniej trend czystego mięsa to jedna z wielu alternatyw. Najciekawsze produkty, które pojawiają się w marketach w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy w Niemczech to chociażby:

Kto pierwszy zagospodaruje niszę?

BĄDŹ CZĘŚCIĄ ZMIANY

Jak wykorzystać moment i stać się częścią powiększającego się segmentu roślinnych produktów i roślinnych alternatyw do produktów odzwierzęcych? Tom P. Hayes, Prezes Tyson Foods, największego koncernu mięsnego w Stanach Zjednoczonych, poszerzając portfolio swoich produktów o plant-based meats, stwierdził, że jeśli firma nie jest w stanie odwrócić zmian zachodzących w społeczeństwie, lepiej stać się ich częścią. Kampanię Roślinniejemy tworzy grupa ekspertów w zakresie diety roślinnej – z przyjemnością pomożemy Ci wprowadzić nowe roślinne produkty na rynek. Skontaktuj się z nami.

Infografiki opracował: Patryk Węgrzyn

Na zdjęciu: roślinne sery z nerkowców firmy „Wege Siostry”