Roślinne opcje na stacjach benzynowych – Ranking RoślinnieJemy

Sieci handlowe, restauratorzy i producenci w odpowiedzi na zmieniające się trendy konsumenckie wdrażają coraz więcej roślinnych produktów i dań. Echo rosnącej popularności diet opartych o całkowite lub częściowe ograniczenie spożycia mięsa i produktów odzwierzęcych dociera także do sieci stacji benzynowych. Sprawdziliśmy, które z nich najbardziej aktywnie reagują na zmieniające się trendy. Przoduje Orlen, to oczywiste, a gdzie jeszcze w podróży zjemy roślinnie albo napijemy się kawy na sojowym?

Roślinne hotdogi, „kultowa” bułka z pieczarkami, i wrap z falafelem –  w punktach Stop Cafe na stacjach paliw Orlen i znajdziemy aż 3 w pełni wegańskie przekąski na ciepło. PKN Orlen otwierając się na potrzeby swoich klientów zyskał nie tylko sympatię bardzo lojalnej grupy konsumenckiej, ale objął pozycję lidera innowacji w swojej branży, również na skalę europejską. W ślad za PKN Orlen poszła firma Anwim S.A., właściciel sieci stacji Moya, wdrażając w dwóch lokalizacjach roślinne burgery. Ciepłą przekąskę w podróży można zjeść również na stacjach Lukoil, które oferuje burgery z kotletem z fasoli lub ciecierzycy. Co ciekawe, wegańskie burgery były dostępne na stacjach Lukoil kilka miesięcy przed roślinnymi hot-dogami na stacjach Orlen.

Wśród badanych podmiotów, jedynie w kawiarniach Wild Bean Cafe przy stacjach BP podróżni mogą wybrać napój sojowy jako dodatek do kawy. Niestety, żadna z poddanych badaniu stacji nie oferuje słodkich przekąsek w roślinnej wersji.

Grupa Lotos S.A. wydaje się nie dostrzegać zwiększonego zainteresowania produktami wegańskimi na swoich stacjach, podobnie w punktach gastronomicznych przy stacjach Shell czy na stacjach Circle K osoby zainteresowane roślinnym jedzeniem mogą liczyć jedynie na przekąski – chipsy, czy paluszki.

Pro-tip od RoślinnieJemy: Producenci żywności coraz chętniej adresują gotowe roślinne produkty do branży HoReCa i bez problemu można zaopatrzyć się w gotowe roślinne burgery (a o jednej bardzo ciekawej pozycji będziemy pisać bardzo niedługo!) czy bezjajeczny majonez (np. Starck’s Food Polska lub Fanex), a wszyscy kluczowi dystrybutorzy żywności oferują co najmniej kilka rodzajów napojów roślinnych, ujęcie w ofercie dań wegańskich nie powinno stanowić problem.

Warto wspomnieć także, że PKN Orlen podejmuje aktywne działania w celu promocji zdrowszych, roślinnych alternatyw mięsa prowadząc w mediach społecznościowych kampanie promocyjne roślinnych przekąsek dostępnych w Stop Cafe, co również przyczyniło się zajęcia wysokiej pozycji sieci w rankingu.

The Economist wskazuje weganizm jako kluczowy trend 2019 roku – raportem RoślinnieJemy otwieramy dyskusję na temat zwiększania liczby dań i produktów roślinnych na stacjach benzynowych. Kierunek – pyszne i łatwo dostępne roślinne jedzenie na każdej stacji benzynowej.

Pełna treść raportu dostępna jest pod tym linkiem.

 

Partnerem medialnym rankingu jest Horeca Business Club.

Wyniki Plebiscytu na roślinny produkt roku 2018

Nie minął jeszcze pierwszy miesiąc 2019 roku, a świat nauki  już dostrzegł potencjał diety roślinnej. W niedawno opublikowanym przez the Lancet raporcie, weganizm jako jeden z mega trendów wskazują zarówno The Economist jak i lokalne media, m. in. portal Horeca Trends i gazeta.pl. Już w 2018 dostrzegliśmy silny zwrot ku produktom roślinnym – naprawdę trudno było zawęzić kryterium wyboru do 12 produktów, kiedy otwieraliśmy nasz plebiscyt. Przez ponad miesiąc zbieraliśmy Wasze głosy, czas podzielić się wynikami.

Lato, jesień, zima – lody!

Lato i wczesna jesień 2018 to czas, w którym na sklepowych zamrażarkach pojawiały się nowe, w pełni roślinne lody. Mieliśmy okazję próbować roślinnych lodów Ice Mastry, trzech wegańskich smaków Ben & Jerry, pysznych kubków warszawskich Lodów Syrenka na bazie nerkowców, malinowych i waniliowych Swedish Glace dostępnych w Biedronkach, ale prawdziwym hitem okazała się wegańska wersja lodów Magnum i to właśnie one zajmują trzecie miejsce w naszym plebiscycie. Za ich sukcesem stoi łatwa dostępność – w dwa warianty smakowe można się zaopatrzyć w sieciach sklepów Carrefour i Auchan. Pozostałe ze wspomnianych wyżej smakołyków dostępne są wyłącznie w dużych opakowaniach, podczas gdy lodami Magnum możemy zajadać się od razu po zakupie.

Roślinne mielone – gdzie jesteś?

Któż nie tęskni za babcinymi kotletami mielonymi, mięsnym bolognese czy pulpetami? Sentymentalne westchnienia rozwiązało pojawienie się wegańskiego mielonego w marketach sieci Netto oraz towarzysząca mu kampania w mediach społecznościowych. Duński produkt szybko zyskał popularność, nie dziwi więc jego obecność w rankingu Roślinniejemy oraz drugie miejsce z 16,8% głosów. Dziwić może natomiast decyzja Netto o wycofaniu produktów Naturli z oferty – wczesną jesienią mielone zniknęło z półek i jak dotychczas nie wróciło.

Obserwatorzy trendów na rynku spożywczym (np. CB Insights) twierdzą, że roślinne alternatywy dla mięsa zyskają na popularności w 2019 roku. Z wypiekami na twarzy obserwujemy rozwój lokalnych marek – Bezmięsny zapowiada pojawienie się na półkach sklepowych sieci handlowych, liczymy także na to, że 2019 roku produkty Naturli powrócą ze zdwojoną siłą – w końcu w portfolio marki znaleźć można świetne burgery czy roślinne masło. Czekamy!

And the winner is…

W ubiegłym roku mieliśmy wielokrotnie okazję spotykać się z osobami, które zajmują się wspieraniem i promocją bardziej roślinnego odżywiania w różnych regionach Europy i świata – często to właśnie te osoby, obserwujące rozwój roślinnego rynku w Polsce stwierdzały, że boom na dietę roślinną dostrzec można gołym okiem.

W badaniu przeprowadzonym przez Nielsen w połowie 2018 w Stanach Zjednoczonych odnotowano wzrost sprzedaży roślinnych jogurtów o 151% (!). Także w Polsce rośnie zainteresowanie alternatywami nabiału – bezwarunkowym zwycięzcą tegorocznego plebiscytu są kokosowe Jogurty Planton. Kilka smaków, elastyczność w dopasowaniu się do potrzeb konsumentów dopasowywania się do potrzeb konsumentów (o której wspominała także Honorata Jarocka w swojej prezentacji podczas konferencji Plant-Powered Perspectives), ale przede wszystkim wypełnienie luki na rynku i ciągła praca nad zwiększaniem dostępności swoich produktów – to czynniki, dzięki którym roślinne jogurty z Szaflar pod Zakopanem stały się hitem 2018 roku, zdobywając 32% głosów osób biorących udział w plebiscycie. Brawo Jogurty Magda!

Zaraz za podium znalazł się seitanowy kebab Seitan Threat, uzyskując 7,8% głosów. Liczymy, że alternatywne źródła białka i roślinne odpowiedniki mięsa będą stawać się coraz dostępniejsze. Wspomniane wcześniej żeberka od Bezmięsnego zajęły szóste miejsce, uzyskując 5,7% głosów. Pomiędzy nimi, na piątym miejscu uplasowały się wegańskie Ben & Jerry’s z 6,3% wszystkich głosów.

 

Hot-dogi rządzą

W tegorocznym plebiscycie postanowiliśmy wspólnie wybrać także najlepszą roślinną akcję na rynku gastronomicznym – w 2018 roku królowały hot-dogi! Ponad połowę osób biorących udział w plebiscycie najbardziej przekonało pojawienie się roślinnych hot-dogów na stacjach Orlen – skala i rozmach działań PKN Orlen robią wrażenie, ale przede wszystkim ułatwiają życie wszystkim podróżującym samochodami. 33,7% głosów oddaliście na… wegańskie hot-dogi w sieci Ikea.

Na wyróżnienie zasługuje także sieć Meet and Fit, Restauracje Olimp i Max Burgers, dzięki którym dieta roślinna na co dzień staje się prostsza. Przewidujemy, że w kategorii akcji na rynku gastronomicznym w 2019 roku będziemy mogli wskazać zdecydowanie więcej podmiotów. McDonald’s, puszczamy oko w oczekiwaniu na McVegan.

O działaniach RoślinnieJemy w 2018 roku oraz o trendach na 2019 poczytasz tutaj.

Jeden prosty krok, by podwoić sprzedaż wegańskich produktów w sklepach?

Badania w London School of Economics pokazały, że produkty oznaczone symbolem „v”  (vegan), przeniesione z działu z produktami dla wegetarian do głównego działu z żywnością, zwiększyły swą sprzedaż ponad dwukrotnie (56%)!

Rekomendujemy firmom, aby unikały wszelkiego znakowania produktów literą „v”, a zamiast tego skupili się na walorach zdrowotnych produktu oraz takich informacjach jak zawartość białka itp.  – mówi założyciel Good Food Institute, Bruce Friedrich.

Friedrich dodaje również, że znakowanie produktów jako wegański czy też wegetariański jest odbierane przez ludzi jako produkt przeznaczony jedynie dla wegan lub wegetarian.

Wiele największych firm w Stanach Zjednoczonych podąża za tą radą. Dla przykładu, na produktach firmy Gardeja możemy zobaczyć takie oznakowania produktów jak „meat-free” oraz „plant-based”, dodając do tego małe oraz słabo widoczne „v” na opakowaniu.

Podobnie sprawy mają się w przypadku firmy Hampton, która na swym wegańskim majonezie nie używa żadnego specjalnego oznakowania.

Założyciel GFI tak tłumaczy swoje wskazówki dot. znakowania:

TAK CZY SIAK, WEGANIE ZNAJDĄ TEN PRODUKT

 

Friedrich podkreśla, iż działając w ten sposób, jest mało prawdopodobnym, że sprzedaż produktów wegańskich spadnie:

Jednak European Vegetarian Union (EVU) jest odmiennego zdania. Uważa, że „v” dodawane na opakowaniu, ułatwia weganom szybkie i łatwe odnalezienie produktu.

Urzędnik do spraw publicznych – Ronja Berthold – stwierdziła:

POSTAW NA „LUŹNY” OPIS

Kolejnym dobrym pomysłem na to, aby zwiększyć sprzedaż, jest używanie bardziej „luźnych” nazewnictw oraz opisów produktów.

Anglojęzyczne nazwy tj.: „sweet sizzlin green beans” oraz „zesty ginger-turmeric sweet potatoes” na stałe zwiększyły sprzedaż względem takich nazw jak: „plain-labelled green beans” i „sweet potatoes” – pomimo braku różnicy w składzie.

Brytyjscy giganci – Sainsbury’s i Tesco używają w swoich produktach takich nazw jak „sweet and smoky BBQ pulled jackfruit” oraz „teriyaki-style noodles with […] sweet ‘n’ savoury glaze, Asian-style vegetables and tangy lime”.

Nawiązując do czołowego autora Stanford Study – Bradleya Turnwalda – „luźne” nazewnictwo może się różnić w zależności od regionu, w którym go użyto. Każda wytwórnia z osobna powinna na własną rękę przekonać się, co w jej przypadku najlepiej się sprawdza.

JESTEŚ CIEKAW, W JAKI SPOSÓB ZWIĘKSZYĆ SPRZEDAŻ PRODUKTÓW KATEGORII „V”? KONIECZNIE ZAJRZYJ NA STRONĘ WWW.FOODNAVIGATOR.COM

Źródło: https://www.foodnavigator.com/Article/2018/01/15/Avoid-the-V-word-and-other-tips-to-boost-meat-free-and-dairy-free-sales

Roślinny produkt roku – znamy wyniki!

O tytuł najlepszego produktu roślinnego 2017 roku walczyło 10 wyjątkowych produktów wyłonionych przez nas spośród wszystkich wyrobów roślinnych, które ukazały się w minionym roku na półkach polskich sklepów. Walka była naprawdę zacięta. Nasi czytelnicy oddali ponad osiemset głosów na swoich faworytów, na których czekały nagrody w postaci obszernego artykułu na naszej stronie z przepisem wykorzystującym zwycięski produkt oraz reklamy w naszym darmowym e-booku kulinarnym. Przedstawiamy wyniki!

Miejsce 5 – Gryczotto burak i jarmuż „Inna bajka”

Każdy z nas ma takie dni, kiedy godziny zamieniają się w minuty. Czas nagli, my zapomnieliśmy z domu drugiego śniadania, a o wyjściu do restauracji podczas przerwy na lunch możemy pomarzyć. Wtedy na ratunek przychodzi “Inna Bajka” i ich roślinne dania gotowe do spożycia po zalaniu wrzątkiem. Smacznego!

Miejsce 4 – Rama Roślinna „Unilever”

Rama 100% Roślinna to pierwsza w pełni roślinna margaryna dostępna na rynku polskim, którą możemy kupić w prawie każdym sklepie. Dostępna jest w kilku wariantach smakowych – z olejem rzepakowym, z olejem kokosowym, z olejem z orzechów włoskich oraz z olejem z awokado. Nasi czytelnicy rozsmakowali się w niej do tego stopnia, że zasłużyła na miejsce zaraz za podium.

Miejsce 3 – Cremajo „Starck’s Food Polska”

Cremajo „Starck’s Polska, to produkt innowacyjny na polskim rynku. W 100% naturalny, ma taką samą konsystencję, zapach i smak, jak tradycyjny majonez. Dostępny jest w 3 wariantach: BIO, 20% tłuszczu oraz 40% tłuszczu. Doskonały do kanapek, frytek. burgerów, sałatek, surówek i past (bez!)jajecznych, podbił kubki smakowe naszych czytelników.

Marzy nam się abyśmy mogli zawsze mieć go na honorowym miejscu w lodówce. Życzymy Starck’s Polska kolejnych tak znakomitych produktów roślinnych!

Miejsce 2 – Boczek „Bezmięsny Mięsny”

Bezmięsny Mięsny to pierwszy w Polsce “roślinny rzeźnik” online, czyli sklep, w którym można kupić pyszne zamienniki mięsa. Praktycznie każdy ich nowy produkt okazuje się być prawdziwym hitem. Od ponad roku gromadzą wokół siebie stale powiększającą się społeczność oddanych klientów, którzy nie zawiedli i tym razem, hojnie obdarowując ulubieńców swoimi głosami. Zajmujący zaszczytne drugie miejsce w naszym plebiscycie roślinny boczek okrzyknięty został przez fanów Bezmięsnego Mięsnego ich najbardziej udanym produktem.

Na rynku amerykańskim  produkty roślinne z sukcesem imitujące mięso spotkać możemy już od dawna. W produkty Beyond Meat, założonego w 2009 roku, inwestuje sam Bill Gates. W ich ‘Beast Burgerze’ znajduje się więcej białka, żelaza i wartości odżywczych niż w burgerach mięsnych, nie znajdziemy w nich zaś hormonów, antybiotyków czy cholesterolu. Amerykanie sięgają po ich produkty tak często, że dostępne są na półkach większości tamtejszych największych marketów. Życzymy naszej rodzimej firmie podobnych sukcesów, a ich bezmięsny boczek rekomendujemy jako najlepszy dodatek do tofucznicy!

Miejsce 1 – Wegańska alternatywa dla serów  – Toczony z nerkowców pikantny z chipotle „Wege Siostry”

Wege Siostry to młoda polska firma, której wyroby pokochacie już po pierwszych kęsach. Nasi czytelnicy nie bez powodu wybrali ich sery z nerkowców jako najlepszy produkt roślinny 2017 roku. Wyrabiane są ręcznie, pozbawione konserwantów i zawierają żywe kultury bakterii. Dostępne są w formie toczonej lub do smarowania, w różnych wariantach smakowych.

Głęboko wierzymy, że ich produkty mogą aspirować do bycia prawdziwymi konkurentami dla swoich zagranicznych odpowiedników, takich jak sery Miyoko’s Kitchen.

Życzymy Wege Siostrom dalszego rozwoju i wypłynięcia poza granice naszego kraju. Wasze produkty podbiły serce naszych czytelników. Gratulujemy wygranej!

Wszystkim naszym czytelnikom ogromnie dziękujemy za każdy oddany głos – dzięki Wam wiemy, które roślinne produkty mają szansę podbić polski rynek w najbliższych latach!

Plebiscyt na roślinny produkt 2017 roku

Rok 2017 został okrzyknięty rokiem weganizmu właściwie zanim się jeszcze rozpoczął. Analitycy rynku spożywczego, między innymi z firmy Mintel, od dłuższego czasu podkreślają, że diety roślinne stanowią jeden z wiodących światowych trendów. Otwierają się nowe wegańskie restauracje, knajpy z kuchnią tradycyjną wprowadzają do swojego menu roślinne opcje. Na sklepowych półkach pojawia się coraz więcej produktów odpowiednich dla wegan i osób redukujących produkty odzwierzęce w diecie. Widać to nawet na rodzimym rynku. Wegańskie lody czy roślinne pizze, które pojawiły się w ubiegłym roku w Lidlu, rozchodziły się lepiej niż świeże bułeczki.

Coraz lepiej funkcjonują też nasze polskie start-upy takie, jak Bezmięsny Mięsny czy Wege Siostry, które swoimi produktami udowadniają, że wędliny czy nawet boczek wcale nie muszą być z mięsa, a pyszną alternatywę dla sera można przyrządzić chociażby na bazie orzechów nerkowca.

W 2017 roku Warszawa znalazła się na trzecim miejscu w rankingu Happy Cow najbardziej przyjaznych weganom miast na świecie. Wszystko to dość jednoznacznie wskazuje na to, że zainteresowanie branży spożywczej  oraz konsumentów dietą roślinną nieustannie wzrasta.

Nic dziwnego,że na sklepowych półkach oraz w sprzedaży internetowej pojawia się coraz więcej produktów odpowiednich dla wegan.

Przyjrzeliśmy się nim nieco bliżej i wybraliśmy dziesięć najciekawszych. Czym kierowaliśmy się wskazując produkty do rankingu?  Z jednej strony istotna była dla nas łatwa dostępność i stosunkowo niska cena, stąd w rankingu znajdziecie takie produkty jak chili con quinoa Frosty, bigos jarski “Orzech”, ciecierzyca w warzywach “Międzychód czy zupa-krem z Biedronki. Z drugiej strony liczyła się pewna przełomowość. Kiedy na rynku pojawiły się roślinne produkty “Z gruntu dobre’, za którymi stoi firma Sokołów, nie mieliśmy wątpliwości, że to przełom. Dotychczas skoncentrowany na mięsie producent dostrzegł potencjał białka roślinnego. Podobnie jest w przypadku Ramy. Choć margaryny nie są niczym nowym, dopiero od niedawna za sprawą Unilever szeroko dostępne stały się te w pełni roślinne.  Natomiast, dzięki Cremajo firmy Starck’s, roślinna alternatywa dla majonezu ma dużą szansę pojawić się w sieciowych marketach i sklepach. Typując produkty, które trafiły do plebiscytu braliśmy pod uwagę również funkcjonalność i ciekawy design, stąd wskazaliśmy gryczotto od “Inna bajka”. W końcu nie mogliśmy bagatelizować lokalnych startupów,czyli wspomnianych już wyżej producentów roślinnego “mięsa” Bezmięsny Mięsny” oraz roślinnej alternatywy dla sera od ‘Wege Sióstr”.

Wyróżniliśmy w sumie 10 produktów. Teraz kolej na Was. Pomóżcie nam wytypować najlepszy spośród wskazanych. Dzięki temu nie tylko nagrodzimy zwycięzcę, ale też przekonamy się, które produkty są najbardziej doceniane i pożądane przez konsumentów. Plebiscyt jest jeszcze jednym sposobem na podkreślenie potrzeby pojawiania się roślinnych produktów w sklepach. Bo przecież przyszłość jest roślinna!

Czy dieta roślinna uratuje świat?

Organizacja ekologiczna WWF ostrzega, że skutki rosnącej konsumpcji produktów pochodzenia zwierzęcego mają druzgocący wpływ na florę i faunę. Spożycie mięsa przyczynia się do niszczenia najcenniejszych regionów świata z powodu ogromnej ilości obszarów wykorzystywanych pod uprawę paszy dla zwierząt. Rosnąca popularność diety opartej na spożyciu głównie mięsa i nabiału wiąże się z wykorzystaniem obszaru półtora razy większego od Unii Europejskiej. Zagrożone są takie miejsca jak rzeka Amazonki, Kotlina Kongo czy Himalaje. Można by tego uniknąć, gdyby wykorzystanie produktów odzwierzęcych zostało zredukowane do minimum wskazanego przez normy żywieniowe.

Zbyt duża konsumpcja produktów odzwierzęcych odpowiada za 60% utraty różnorodności biologicznej, z kolei tylko brytyjski przemysł spożywczy przyczynił się do wyginięcia około 33 gatunków. Soja uprawiana jest w tak dużych ilościach, że w 2010 roku w Wielkiej Brytanii należało wykorzystać obszar wielkości hrabstwa Yorkshire (ok. 12 tys. km 2 ), aby móc uprawiać jej jeszcze więcej i wykarmić zwierzęta przeznaczone na mięso. Spożywamy dużo więcej białka, niż potrzebujemy i pomimo tego, że wielu ludzi zdaje sobie sprawę, że jedzenie mięsa negatywnie wpływa na przyrodę, mało kto wie, że największą szkodę powoduje uprawa pasz dla zwierząt. Gdybyśmy spożywali tyle produktów odzwierzęcych, ile rzeczywiście wystarczy, by pokryć dziennie zapotrzebowanie białka, moglibyśmy zaoszczędzić 650 mln hektarów ziemi. Ale to nie koniec problemów, jakie niesie za sobą konsumpcja produktów pochodzenia zwierzęcego. Mięso stało się mniej pożywne, ponieważ intensywny chów zwierząt przyczynił się do zmniejszenia ilości zdrowych kwasów omega-3 w pożywieniu, natomiast wzrósł poziom szkodliwych tłuszczów nasyconych. Dowiedziono, że w dzisiejszych czasach należałoby zjeść sześć intensywnie hodowanych kurczaków, aby uzyskać tę samą ilość kwasów omega-3, które dostarczyłby jeden kurczak hodowany w latach 70.

 

Zmniejszenie ilości produktów odzwierzęcych w diecie umożliwi nam uprawę roli w sposób nienaruszający równowagi biologicznej. Konsumpcja i produkcja jedzenia w sposób zróżnicowany pozwoli nam pójść o krok dalej, nie niszcząc przy tym środowiska, a jedynie zyskując zdrowsze i bogatsze w składniki odżywcze jedzenie.

Chcesz zacząć przygodę z dietą roślinną i szukasz inspiracji? Pobierz naszego najnowszego e-booka, zajrzyj na Instagrama Roślinniejemy  i zasmakuj bogactwa roślin!

Źródło: https://www.independent.co.uk/news/science/meat-eating- destroying-planet- report-warning-a7985071.html

Zdjęcia | Unsplush | Eutah Mizushima | Brooke Cagle | Annie Spratt

Wśród postępowych i wiernych konsumentów dieta roślinna rośnie w siłę

Dieta wegetariańska i wegańska – ostatnio coraz częściej nazywana roślinną, zyskuje popularność wśród najmłodszych amerykańskich konsumentów. Według ekspertów branżowych oraz na podstawie badań konsumenckich, szacuje się, że dieta roślinna stanie się przełomowym trendem 2018 roku.

Baum+Whiteman, międzynarodowa firma doradzająca restauracjom, twierdzi, że dieta roślinna będzie tak samo popularna jak dieta organiczna. Firma szacuje, że wprowadzenie do diety jedynie produktów roślinnych stanie się dominującym trendem bieżącego roku. Powyższe informacje opierają się o badania firmy Mintel, z których dowiadujemy się, że 31% Amerykanów robi sobie tak zwane „bezmięsne dni”. Z kolei w latach 2012 – 2016 sprzedaż produktów wegetariańskich w sklepach spożywczych wzrosła o 25%, a produktów wegańskich o 257%.

Firma Baum+Whiteman, przy użyciu danych Google, odnotowała również wzrost wyszukiwań związanych z dietą roślinną o 90%. Dieta roślinna okazuje się nie być tylko kaprysem młodych ludzi, który z wiekiem minie, lecz prawdopodobnie zostanie z nimi na dłużej.

Przyglądając się weganom uważniej, można dostrzec powody, dla których wybrali właśnie taką dietę. Okazuje się, że są to osoby bardziej przyjazne środowisku, dla których dieta stanowi bardzo ważną część stylu życia. Dobrą wiadomością dla producentów z branży gastronomicznej jest to, że wegan określa się jako wiernych konsumentów oraz osoby postępowe, ponieważ częściej sięgają po produkty dopiero co wprowadzone na rynek, w porównaniu do wegetarian i osób na tradycyjnej diecie.

Źródło: https://www.foodnavigator-usa.com/Article/2018/01/03/Veganism-continues-to-climb-among-early-adopters-brand-loyal-consumers

 

Wegetariański hot dog w restauracji IKEA

Nie jest tajemnicą, iż obecnie jednym z najważniejszych celów IKEA Food jest dążenie do wykorzystywania coraz to większej ilości surowców pochodzenia roślinnego oraz tworzenie produktów o korzystniejszym wpływie na ludzkie zdrowie. IKEA Food za punkt honoru stawia sobie inspirowanie ludzi do zdrowszego i bardziej zrównoważonego trybu życia. Walczy o to, aby na co dzień człowiek wybierał produkty przyjaźniejsze planecie, a także jemu samemu.

Ogromna grupa odbiorców

Największym wyzwaniem zdaje się być to, aby stworzyć tak doskonałą kombinację składników, po którą nie powstydziłaby się sięgnąć ze smakiem osoba, będąca do tej pory szczerym fanem tradycyjnej wersji tego sieciowego dania. Szacuje się, że każdego roku 660 milionów ludzi na całym świecie korzysta z oferty IKEA Food – to bardzo duża grupa odbiorców. Zatem niezwykle ważne jest, aby smak nowego, wegetariańskiego hot doga, był nie tyle zadowalający, co przepyszny i przypadający do gustu większości z nich.

Dostępność w Europie i na świecie

Wegetariański hot dog, który obecnie jest jeszcze na etapie testów i poszukiwania najbardziej odpowiedniej receptury, dostępny jest na razie tylko w sklepach IKEA w Malmö.

Nową wersję hot doga można będzie kupić we wszystkich sklepach IKEA w Europie (w tym także w Polsce!) od sierpnia 2018 roku. Co więcej, w 2019 roku skosztujemy jej w Bistrach IKEA na całym świecie!

Teraz czekamy już tylko na 100% roślinną wersję tego cuda!

Brawo IKEA Food! Źródło: https://ikea.prowly.com/26894-popularny-hot-dog-ikea-w-wersji-dla-wegetarian zdjęcie: materiały prasowe IKEA

Ewa Kędzierska

Przyszłość jest roślinna

“Przyszłość jest roślinna” – ile razy to hasło przewinęło się w naszych postach na Facebooku, opisach na Instagramie czy nawet na świeżo założonym Twitterze, trudno zliczyć. Powtarzamy to jak mantrę, bo jesteśmy głęboko przekonani o słuszności tego stwierdzenia. Miniony rok 2017  był tym, w którym weganizm przeszedł do  mainstreamu . McDonald’s testuje wegańskie burgery w Finlandii, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem, a brytyjska Pizza Hut oferuje swoim gościom możliwość wyboru wegańskiego sera. W Polsce nie wygląda to gorzej, bo rodzime firmy z powodzeniem doganiają roślinny trend. W 2017 roku sieć burgerowni Meat&Fit wprowadziła do oferty aż dziewięć wersji roślinnego burgera. Pierwsza w Polsce w pełni wegańska burgerownia Krowarzywa otworzyła cztery nowe restauracje w różnych polskich miastach, a w planach ma kolejne. Roślinne produkty pojawiające się okazyjnie w sklepach Lidl, takie jak wegańskie lody czy pizze, rozchodziły się jak świeże bułeczki, a zdjęcia wegańskich gotowców przebijały się w mediach społecznościowych. Jeżeli pomimo przytoczonych argumentów nadal wątpisz, że przyszłość jest roślinna, może przekonają Cię giganci biznesu, którzy podzielają nasze zdanie.

Tom Hayes, prezes Tyson Foods – jednego z największych producentów mięsa na świecie, krótko po przejęciu sterów w firmie, w wywiadzie udzielonym dla amerykańskiej stacji telewizyjnej FOX Business, powiedział:

“Gdy spojrzymy na dane Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa zobaczymy, że spożycie białka na świecie rośnie. Co więcej, konsumpcja białka roślinnego wzrasta odrobinę szybciej niż białka odzwierzęcego. Myślę, że ta różnica będzie rosnąć na korzyść białka roślinnego”.

Wypowiedź Toma Hayesa to nie „czcze gadanie”. Firma wyciągnęła wnioski i już teraz angażuje swoje środki w dwa start-upy. Pierwszy z nich to Beyond Meat, zajmujący rozwojem roślinnych alternatyw dla mięsa. Burgery stworzone przez tę firmę smakują jak burgery z wołowiny, choć nie ma w nich grama mięsa. W USA spotkały się z tak dobrym przyjęciem, że serwowane są między innymi w ponad 450 restauracjach sieciówki TGI Fridays.

Kolejnym start-upem, w który inwestuje mięsny gigant Tyson Foods, jest Memphis Meat, który związany z Doliną Krzemową, pracuje nad czystym mięsem, czyli tzw. clean meat z hodowli tkankowej. Pierwsze efekty ich pracy mogliśmy obserwować w 2016 roku. Aktualnie firma skupia się na minimalizacji kosztów produkcji i zapowiada, że gotowe produkty mają pojawić się w sprzedaży już pod koniec 2018 roku.

Innym znanym inwestorem wymienionych start-upów jest Bill Gates. Współzałożyciel firmy Microsoft powiedział kiedyś: “The future of meat is vegan” (W wolnym tłumaczeniu – “Przyszłość mięsa jest wegańska”). Nic więc dziwnego, że inwestuje  szukanie alternatyw dla mięsa.

To jednak nie wszystko. W tym roku Tayson Food wypuścił własną linię roślinnych produktów „Green Street”. Jeden z największych producentów mięsa na świecie nie bagatelizuje potencjału „roślinnego trendu” na rynku spożywczym.

Z kolei Li Ka-shing – biznesmen z Hong-Kongu, inwestuje w start-up Impossible Foods, który podobnie jak Beyond Meat pracuje nad roślinną alternatywą dla mięsa, tworząc burgera do złudzenia przypominającego mięso, bazując wyłącznie na roślinnych składnikach.

To tylko trzy przykłady. Inwestorów podzielających nasze zdanie, że przyszłość jest roślinna, jest znacznie więcej. Wierzymy, że z ich pomocą ta przyszłość nie jest wcale tak odległa.