Roślinne opcje na stacjach benzynowych – Ranking RoślinnieJemy

Sieci handlowe, restauratorzy i producenci w odpowiedzi na zmieniające się trendy konsumenckie wdrażają coraz więcej roślinnych produktów i dań. Echo rosnącej popularności diet opartych o całkowite lub częściowe ograniczenie spożycia mięsa i produktów odzwierzęcych dociera także do sieci stacji benzynowych. Sprawdziliśmy, które z nich najbardziej aktywnie reagują na zmieniające się trendy. Przoduje Orlen, to oczywiste, a gdzie jeszcze w podróży zjemy roślinnie albo napijemy się kawy na sojowym?

Roślinne hotdogi, „kultowa” bułka z pieczarkami, i wrap z falafelem –  w punktach Stop Cafe na stacjach paliw Orlen i znajdziemy aż 3 w pełni wegańskie przekąski na ciepło. PKN Orlen otwierając się na potrzeby swoich klientów zyskał nie tylko sympatię bardzo lojalnej grupy konsumenckiej, ale objął pozycję lidera innowacji w swojej branży, również na skalę europejską. W ślad za PKN Orlen poszła firma Anwim S.A., właściciel sieci stacji Moya, wdrażając w dwóch lokalizacjach roślinne burgery. Ciepłą przekąskę w podróży można zjeść również na stacjach Lukoil, które oferuje burgery z kotletem z fasoli lub ciecierzycy. Co ciekawe, wegańskie burgery były dostępne na stacjach Lukoil kilka miesięcy przed roślinnymi hot-dogami na stacjach Orlen.

Wśród badanych podmiotów, jedynie w kawiarniach Wild Bean Cafe przy stacjach BP podróżni mogą wybrać napój sojowy jako dodatek do kawy. Niestety, żadna z poddanych badaniu stacji nie oferuje słodkich przekąsek w roślinnej wersji.

Grupa Lotos S.A. wydaje się nie dostrzegać zwiększonego zainteresowania produktami wegańskimi na swoich stacjach, podobnie w punktach gastronomicznych przy stacjach Shell czy na stacjach Circle K osoby zainteresowane roślinnym jedzeniem mogą liczyć jedynie na przekąski – chipsy, czy paluszki.

Pro-tip od RoślinnieJemy: Producenci żywności coraz chętniej adresują gotowe roślinne produkty do branży HoReCa i bez problemu można zaopatrzyć się w gotowe roślinne burgery (a o jednej bardzo ciekawej pozycji będziemy pisać bardzo niedługo!) czy bezjajeczny majonez (np. Starck’s Food Polska lub Fanex), a wszyscy kluczowi dystrybutorzy żywności oferują co najmniej kilka rodzajów napojów roślinnych, ujęcie w ofercie dań wegańskich nie powinno stanowić problem.

Warto wspomnieć także, że PKN Orlen podejmuje aktywne działania w celu promocji zdrowszych, roślinnych alternatyw mięsa prowadząc w mediach społecznościowych kampanie promocyjne roślinnych przekąsek dostępnych w Stop Cafe, co również przyczyniło się zajęcia wysokiej pozycji sieci w rankingu.

The Economist wskazuje weganizm jako kluczowy trend 2019 roku – raportem RoślinnieJemy otwieramy dyskusję na temat zwiększania liczby dań i produktów roślinnych na stacjach benzynowych. Kierunek – pyszne i łatwo dostępne roślinne jedzenie na każdej stacji benzynowej.

Pełna treść raportu dostępna jest pod tym linkiem.

 

Partnerem medialnym rankingu jest Horeca Business Club.

Wyniki Plebiscytu na roślinny produkt roku 2018

Nie minął jeszcze pierwszy miesiąc 2019 roku, a świat nauki  już dostrzegł potencjał diety roślinnej. W niedawno opublikowanym przez the Lancet raporcie, weganizm jako jeden z mega trendów wskazują zarówno The Economist jak i lokalne media, m. in. portal Horeca Trends i gazeta.pl. Już w 2018 dostrzegliśmy silny zwrot ku produktom roślinnym – naprawdę trudno było zawęzić kryterium wyboru do 12 produktów, kiedy otwieraliśmy nasz plebiscyt. Przez ponad miesiąc zbieraliśmy Wasze głosy, czas podzielić się wynikami.

Lato, jesień, zima – lody!

Lato i wczesna jesień 2018 to czas, w którym na sklepowych zamrażarkach pojawiały się nowe, w pełni roślinne lody. Mieliśmy okazję próbować roślinnych lodów Ice Mastry, trzech wegańskich smaków Ben & Jerry, pysznych kubków warszawskich Lodów Syrenka na bazie nerkowców, malinowych i waniliowych Swedish Glace dostępnych w Biedronkach, ale prawdziwym hitem okazała się wegańska wersja lodów Magnum i to właśnie one zajmują trzecie miejsce w naszym plebiscycie. Za ich sukcesem stoi łatwa dostępność – w dwa warianty smakowe można się zaopatrzyć w sieciach sklepów Carrefour i Auchan. Pozostałe ze wspomnianych wyżej smakołyków dostępne są wyłącznie w dużych opakowaniach, podczas gdy lodami Magnum możemy zajadać się od razu po zakupie.

Roślinne mielone – gdzie jesteś?

Któż nie tęskni za babcinymi kotletami mielonymi, mięsnym bolognese czy pulpetami? Sentymentalne westchnienia rozwiązało pojawienie się wegańskiego mielonego w marketach sieci Netto oraz towarzysząca mu kampania w mediach społecznościowych. Duński produkt szybko zyskał popularność, nie dziwi więc jego obecność w rankingu Roślinniejemy oraz drugie miejsce z 16,8% głosów. Dziwić może natomiast decyzja Netto o wycofaniu produktów Naturli z oferty – wczesną jesienią mielone zniknęło z półek i jak dotychczas nie wróciło.

Obserwatorzy trendów na rynku spożywczym (np. CB Insights) twierdzą, że roślinne alternatywy dla mięsa zyskają na popularności w 2019 roku. Z wypiekami na twarzy obserwujemy rozwój lokalnych marek – Bezmięsny zapowiada pojawienie się na półkach sklepowych sieci handlowych, liczymy także na to, że 2019 roku produkty Naturli powrócą ze zdwojoną siłą – w końcu w portfolio marki znaleźć można świetne burgery czy roślinne masło. Czekamy!

And the winner is…

W ubiegłym roku mieliśmy wielokrotnie okazję spotykać się z osobami, które zajmują się wspieraniem i promocją bardziej roślinnego odżywiania w różnych regionach Europy i świata – często to właśnie te osoby, obserwujące rozwój roślinnego rynku w Polsce stwierdzały, że boom na dietę roślinną dostrzec można gołym okiem.

W badaniu przeprowadzonym przez Nielsen w połowie 2018 w Stanach Zjednoczonych odnotowano wzrost sprzedaży roślinnych jogurtów o 151% (!). Także w Polsce rośnie zainteresowanie alternatywami nabiału – bezwarunkowym zwycięzcą tegorocznego plebiscytu są kokosowe Jogurty Planton. Kilka smaków, elastyczność w dopasowaniu się do potrzeb konsumentów dopasowywania się do potrzeb konsumentów (o której wspominała także Honorata Jarocka w swojej prezentacji podczas konferencji Plant-Powered Perspectives), ale przede wszystkim wypełnienie luki na rynku i ciągła praca nad zwiększaniem dostępności swoich produktów – to czynniki, dzięki którym roślinne jogurty z Szaflar pod Zakopanem stały się hitem 2018 roku, zdobywając 32% głosów osób biorących udział w plebiscycie. Brawo Jogurty Magda!

Zaraz za podium znalazł się seitanowy kebab Seitan Threat, uzyskując 7,8% głosów. Liczymy, że alternatywne źródła białka i roślinne odpowiedniki mięsa będą stawać się coraz dostępniejsze. Wspomniane wcześniej żeberka od Bezmięsnego zajęły szóste miejsce, uzyskując 5,7% głosów. Pomiędzy nimi, na piątym miejscu uplasowały się wegańskie Ben & Jerry’s z 6,3% wszystkich głosów.

 

Hot-dogi rządzą

W tegorocznym plebiscycie postanowiliśmy wspólnie wybrać także najlepszą roślinną akcję na rynku gastronomicznym – w 2018 roku królowały hot-dogi! Ponad połowę osób biorących udział w plebiscycie najbardziej przekonało pojawienie się roślinnych hot-dogów na stacjach Orlen – skala i rozmach działań PKN Orlen robią wrażenie, ale przede wszystkim ułatwiają życie wszystkim podróżującym samochodami. 33,7% głosów oddaliście na… wegańskie hot-dogi w sieci Ikea.

Na wyróżnienie zasługuje także sieć Meet and Fit, Restauracje Olimp i Max Burgers, dzięki którym dieta roślinna na co dzień staje się prostsza. Przewidujemy, że w kategorii akcji na rynku gastronomicznym w 2019 roku będziemy mogli wskazać zdecydowanie więcej podmiotów. McDonald’s, puszczamy oko w oczekiwaniu na McVegan.

O działaniach RoślinnieJemy w 2018 roku oraz o trendach na 2019 poczytasz tutaj.

Jeden prosty krok, by podwoić sprzedaż wegańskich produktów w sklepach?

Badania w London School of Economics pokazały, że produkty oznaczone symbolem „v”  (vegan), przeniesione z działu z produktami dla wegetarian do głównego działu z żywnością, zwiększyły swą sprzedaż ponad dwukrotnie (56%)!

Rekomendujemy firmom, aby unikały wszelkiego znakowania produktów literą „v”, a zamiast tego skupili się na walorach zdrowotnych produktu oraz takich informacjach jak zawartość białka itp.  – mówi założyciel Good Food Institute, Bruce Friedrich.

Friedrich dodaje również, że znakowanie produktów jako wegański czy też wegetariański jest odbierane przez ludzi jako produkt przeznaczony jedynie dla wegan lub wegetarian.

Wiele największych firm w Stanach Zjednoczonych podąża za tą radą. Dla przykładu, na produktach firmy Gardeja możemy zobaczyć takie oznakowania produktów jak „meat-free” oraz „plant-based”, dodając do tego małe oraz słabo widoczne „v” na opakowaniu.

Podobnie sprawy mają się w przypadku firmy Hampton, która na swym wegańskim majonezie nie używa żadnego specjalnego oznakowania.

Założyciel GFI tak tłumaczy swoje wskazówki dot. znakowania:

TAK CZY SIAK, WEGANIE ZNAJDĄ TEN PRODUKT

 

Friedrich podkreśla, iż działając w ten sposób, jest mało prawdopodobnym, że sprzedaż produktów wegańskich spadnie:

Jednak European Vegetarian Union (EVU) jest odmiennego zdania. Uważa, że „v” dodawane na opakowaniu, ułatwia weganom szybkie i łatwe odnalezienie produktu.

Urzędnik do spraw publicznych – Ronja Berthold – stwierdziła:

POSTAW NA „LUŹNY” OPIS

Kolejnym dobrym pomysłem na to, aby zwiększyć sprzedaż, jest używanie bardziej „luźnych” nazewnictw oraz opisów produktów.

Anglojęzyczne nazwy tj.: „sweet sizzlin green beans” oraz „zesty ginger-turmeric sweet potatoes” na stałe zwiększyły sprzedaż względem takich nazw jak: „plain-labelled green beans” i „sweet potatoes” – pomimo braku różnicy w składzie.

Brytyjscy giganci – Sainsbury’s i Tesco używają w swoich produktach takich nazw jak „sweet and smoky BBQ pulled jackfruit” oraz „teriyaki-style noodles with […] sweet ‘n’ savoury glaze, Asian-style vegetables and tangy lime”.

Nawiązując do czołowego autora Stanford Study – Bradleya Turnwalda – „luźne” nazewnictwo może się różnić w zależności od regionu, w którym go użyto. Każda wytwórnia z osobna powinna na własną rękę przekonać się, co w jej przypadku najlepiej się sprawdza.

JESTEŚ CIEKAW, W JAKI SPOSÓB ZWIĘKSZYĆ SPRZEDAŻ PRODUKTÓW KATEGORII „V”? KONIECZNIE ZAJRZYJ NA STRONĘ WWW.FOODNAVIGATOR.COM

Źródło: https://www.foodnavigator.com/Article/2018/01/15/Avoid-the-V-word-and-other-tips-to-boost-meat-free-and-dairy-free-sales

Dieta roślinna w zaleceniach amerykańskiego rządu?

Wytyczne żywieniowe Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) to opracowywane co pięć lat przez specjalnie powołany komitet zalecenia, które są szeroko wykorzystywane i cenione przez agencje rządowe, ośrodki edukacyjne, a także przez samych konsumentów. Przez lata stały się źródłem promowania optymalnego sposobu żywienia. Już teraz trwają prace nad zaleceniami na lata 2020-2025. Czy będą one promować odżywianie oparte na produktach wegańskich?

WSTAWIENNICTWO HARVARD LAW SCHOOL

Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych w ostatnim czasie pozostaje pod ostrzałem wielu środowisk popularyzujących diety roślinne. Prestiżowa uczelnia poprosiła o przeanalizowanie powiązań pomiędzy konsumpcją mięsa, a rozwojem różnych chorób.

Przedstawiciele Uniwersytetu Harvarda wprost pytają jak USDA ustosunkuje się do związku pomiędzy spożyciem czerwonego i przetworzonego mięsa, a ryzykiem występowania chorób układu krążenia oraz nowotworów. Co więcej, jedna z organizacji walczących o prawa zwierząt Animal Legal Defense Fund kładzie również nacisk na konieczność usunięcia z zaleceń USDA stwierdzenia, że spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego jest niezbędne do pozostawania w pełnym zdrowiu. Zwraca także uwagę na potrzebę rozróżniania diet wegańskich i wegetariańskich, ponieważ nie są one identyczne pod względem żywieniowym.

POLITYKA

Politycy również nie pozostają w tej sprawie obojętni – kongresmen Matt Cartwright stara się nakłonić Departament Rolnictwa do nadania priorytetu diecie opartej na roślinach w swoich najświeższych wytycznych. Jego zdaniem nie ma wątpliwości, że dieta wegańska jest kluczem do naszego przetrwania i zrównoważonego rozwoju całej naszej planety.

Przeczytaj także: 7 kroków aby zostać zdrowszym roślinożercą

ROSNĄCE ZAINTERESOWANIE TEMATEM DIET ROŚLINNYCH

Nie ma jeszcze pewności w jakim stopniu powyższe naciski wpłyną na formułowane przez USDA zalecenia dietetyczne na lata 2020-2025. Bezsprzecznie jednak każdy głos ma tutaj znaczenie, a im więcej osób zwraca uwagę na pozytywne aspekty diet roślinnych, tym z większą mocą skłania to jej przeciwników do głębszych przemyśleń i ponownej analizy tego tematu.

Źródła: http://vegnews.com/articles/page.do?pageId=11083&catId=1 http://vegnews.com/articles/page.do;jsessionid=E1AC8C877CD70A22E6CC8170B73130DD?pageId=11038&catId=1
Zdjęcia:
Toa Heftiba | Unsplash, Charisse Kenion | Unsplash