Wegański jadłospis na Roślinne Poniedziałki – dzień 19!

Komu niestraszne kasze, kolorowe warzywa, owoce ani orzechy – ten dobrze trafił! Z przyjemnością prezentujemy 19-ty wegański jadłospis na Roślinne Poniedziałki. W naszym dzisiejszym menu znajdziecie m.in.: twarożek z nerkowców, koktajl bananowy z masłem orzechowym, roślinne gołąbki oraz pieczonego buraka z pomarańczą. Smacznego!

DIETA ROŚLINNA – DZIEŃ 19

Śniadanie: Najprostszy twarożek z nerkowców
Chleb pełnoziarnisty 70 g (2 cienkie kromki)
Orzechy nerkowca 50 g (½ paczki)
Sok z cytryny (1 łyżka)
Papryka zielona 230 g (1 sztuka)
Kiełki brokuła 50 g (opakowanie)
Przyprawy: sól, pieprz

Przepis: Nerkowce moczymy przez całą noc i blendujemy razem z sokiem z cytryny i przyprawami. Zajadamy z papryką, kiełkami i chlebkiem.

Drugie śniadanie: Koktajl bananowy z masłem orzechowym

Banan 120 g (1 sztuka)
Napój sojowy wzbogacony w wapń 200 g (1 szklanka)
Siemię lniane 5 g (1 łyżeczka)
Masło orzechowe 20 g (1 łyżka)
Kakao 10 g (1 łyżka)
Syrop klonowy 5 g (1 łyżeczka)

Przepis: Wszystkie składniki blendujemy razem na koktajl.

PRZECZYTAJ TAKŻE: WEGAŃSKI JADŁOSPIS NA ROŚLINNE PONIEDZIAŁKI – DZIEŃ 17!

Obiad: Gołąbki warzywne
Kasza gryczana 75 g (3/4 woreczka)
Soczewica czerwona nasiona suche 50 g (½ woreczka)
Kapusta włoska 200 g (4 liście)
Cebula 100 g (1 sztuka)
Marchew 45 g (1 sztuka)
Czosnek 5 g (1 ząbek)
Oliwa z oliwek 5 g (1 łyżeczka)
Natka pietruszki 12 g (2 łyżeczki)
Przecier pomidorowy 120 g (½ szklanki)
Płatki drożdżowe 5 g (1 łyżka)
Bulion warzywny
Przyprawy: majeranek, pieprz, sól

Przepis: Liście kapusty zalewamy wrzątkiem i gotujemy ok. 5 minut. Kaszę oraz soczewicę gotujemy do miękkości. Na oliwie delikatnie podsmażamy posiekaną cebulę i czosnek. Dodajemy startą marchewkę i dalej jeszcze chwilę smażymy. W misce łączymy warzywa, kaszę, soczewicę oraz posiekaną natkę pietruszki i tak przygotowany farsz bardzo intensywnie przyprawiamy. Zawijamy go ciasno w liście kapusty i przekładamy do brytfanny. Podlewamy aromatycznym warzywnym bulionem i całość dusimy ok. 20 minut. Podajemy z sosem przygotowanym z przecieru pomidorowego, płatków drożdżowych, pieprzu, soli i bulionu.

Kolacja: Pieczony burak z pomarańczą

Burak 105 g (1 sztuka)
Pomarańcza 240 g (1 sztuka)
Kasza gryczana 30 g (2 łyżki)
Oliwa z oliwek 5 g (1 łyżeczka)
Ocet balsamiczny 3 g (1 łyżeczka)
Syrop z agawy 5 g (1 łyżeczka)
Natka pietruszki 12 g (2 łyżeczki)
Nasiona sezamu 5 g (1 łyżeczka)
Przyprawy: sól, cynamon

Przepis: Buraka zawijamy w folię i pieczemy ok. godzinę w 180 stopniach. Obieramy, kroimy w kostkę, solimy. Przekładamy do miski i łączymy z ugotowaną kaszą oraz plastrami pomarańczy. Całość polewamy dressingiem zrobionym z oliwy, octu balsamicznego, syropu z agawy i przypraw. Dekorujemy sezamem i posiekaną natką pietruszki.

Każda z naszych propozycji obliczona została tak, aby pokrywała dzienne zapotrzebowanie energetyczne rzędu 2000 kcal, a przy tym była bogactwem witamin, składników mineralnych i przeciwutleniaczy. Jak co tydzień zwracamy Wam również uwagę na to, abyście pomiędzy posiłkami odpowiednio się nawadniali – poza wodą mineralną polecamy również raz na jakiś czas przypomnieć sobie o „starych dobrych babcinych” ziołach, takich jak rumianek, miętka czy koper włoski.
A po jeszcze więcej roślinnych inspiracji zapraszamy na nasz profil na Instagramie!

Wegański jadłospis na Roślinne Poniedziałki – dzień 18!

Czas leci nieubłaganie – to już 18 tydzień z naszymi roślinnymi jadłospisami! A czy wśród Waszych znajomych zostały jeszcze takie osoby, do których nie dotarła do tej pory informacja o naszej akcji „Roślinne Poniedziałki”? Jeśli tak, to nie ma na co czekać, udostępniajcie i dzielcie się naszymi pomysłami – może to właśnie pod wpływem Waszych działań ktoś zainteresuje się kuchnią roślinną? Propozycja na dziś to m.in.: owsiane placuszki czekoladowe, roślinna carbonara oraz rozgrzewający kukurydziany chowder. Smacznego!

Czytaj dalej Wegański jadłospis na Roślinne Poniedziałki – dzień 18!

Wyniki Plebiscytu na roślinny produkt roku 2018

Nie minął jeszcze pierwszy miesiąc 2019 roku, a świat nauki  już dostrzegł potencjał diety roślinnej. W niedawno opublikowanym przez the Lancet raporcie, weganizm jako jeden z mega trendów wskazują zarówno The Economist jak i lokalne media, m. in. portal Horeca Trends i gazeta.pl. Już w 2018 dostrzegliśmy silny zwrot ku produktom roślinnym – naprawdę trudno było zawęzić kryterium wyboru do 12 produktów, kiedy otwieraliśmy nasz plebiscyt. Przez ponad miesiąc zbieraliśmy Wasze głosy, czas podzielić się wynikami.

Lato, jesień, zima – lody!

Lato i wczesna jesień 2018 to czas, w którym na sklepowych zamrażarkach pojawiały się nowe, w pełni roślinne lody. Mieliśmy okazję próbować roślinnych lodów Ice Mastry, trzech wegańskich smaków Ben & Jerry, pysznych kubków warszawskich Lodów Syrenka na bazie nerkowców, malinowych i waniliowych Swedish Glace dostępnych w Biedronkach, ale prawdziwym hitem okazała się wegańska wersja lodów Magnum i to właśnie one zajmują trzecie miejsce w naszym plebiscycie. Za ich sukcesem stoi łatwa dostępność – w dwa warianty smakowe można się zaopatrzyć w sieciach sklepów Carrefour i Auchan. Pozostałe ze wspomnianych wyżej smakołyków dostępne są wyłącznie w dużych opakowaniach, podczas gdy lodami Magnum możemy zajadać się od razu po zakupie.

Roślinne mielone – gdzie jesteś?

Któż nie tęskni za babcinymi kotletami mielonymi, mięsnym bolognese czy pulpetami? Sentymentalne westchnienia rozwiązało pojawienie się wegańskiego mielonego w marketach sieci Netto oraz towarzysząca mu kampania w mediach społecznościowych. Duński produkt szybko zyskał popularność, nie dziwi więc jego obecność w rankingu Roślinniejemy oraz drugie miejsce z 16,8% głosów. Dziwić może natomiast decyzja Netto o wycofaniu produktów Naturli z oferty – wczesną jesienią mielone zniknęło z półek i jak dotychczas nie wróciło.

Obserwatorzy trendów na rynku spożywczym (np. CB Insights) twierdzą, że roślinne alternatywy dla mięsa zyskają na popularności w 2019 roku. Z wypiekami na twarzy obserwujemy rozwój lokalnych marek – Bezmięsny zapowiada pojawienie się na półkach sklepowych sieci handlowych, liczymy także na to, że 2019 roku produkty Naturli powrócą ze zdwojoną siłą – w końcu w portfolio marki znaleźć można świetne burgery czy roślinne masło. Czekamy!

And the winner is…

W ubiegłym roku mieliśmy wielokrotnie okazję spotykać się z osobami, które zajmują się wspieraniem i promocją bardziej roślinnego odżywiania w różnych regionach Europy i świata – często to właśnie te osoby, obserwujące rozwój roślinnego rynku w Polsce stwierdzały, że boom na dietę roślinną dostrzec można gołym okiem.

W badaniu przeprowadzonym przez Nielsen w połowie 2018 w Stanach Zjednoczonych odnotowano wzrost sprzedaży roślinnych jogurtów o 151% (!). Także w Polsce rośnie zainteresowanie alternatywami nabiału – bezwarunkowym zwycięzcą tegorocznego plebiscytu są kokosowe Jogurty Planton. Kilka smaków, elastyczność w dopasowaniu się do potrzeb konsumentów dopasowywania się do potrzeb konsumentów (o której wspominała także Honorata Jarocka w swojej prezentacji podczas konferencji Plant-Powered Perspectives), ale przede wszystkim wypełnienie luki na rynku i ciągła praca nad zwiększaniem dostępności swoich produktów – to czynniki, dzięki którym roślinne jogurty z Szaflar pod Zakopanem stały się hitem 2018 roku, zdobywając 32% głosów osób biorących udział w plebiscycie. Brawo Jogurty Magda!

Zaraz za podium znalazł się seitanowy kebab Seitan Threat, uzyskując 7,8% głosów. Liczymy, że alternatywne źródła białka i roślinne odpowiedniki mięsa będą stawać się coraz dostępniejsze. Wspomniane wcześniej żeberka od Bezmięsnego zajęły szóste miejsce, uzyskując 5,7% głosów. Pomiędzy nimi, na piątym miejscu uplasowały się wegańskie Ben & Jerry’s z 6,3% wszystkich głosów.

 

Hot-dogi rządzą

W tegorocznym plebiscycie postanowiliśmy wspólnie wybrać także najlepszą roślinną akcję na rynku gastronomicznym – w 2018 roku królowały hot-dogi! Ponad połowę osób biorących udział w plebiscycie najbardziej przekonało pojawienie się roślinnych hot-dogów na stacjach Orlen – skala i rozmach działań PKN Orlen robią wrażenie, ale przede wszystkim ułatwiają życie wszystkim podróżującym samochodami. 33,7% głosów oddaliście na… wegańskie hot-dogi w sieci Ikea.

Na wyróżnienie zasługuje także sieć Meet and Fit, Restauracje Olimp i Max Burgers, dzięki którym dieta roślinna na co dzień staje się prostsza. Przewidujemy, że w kategorii akcji na rynku gastronomicznym w 2019 roku będziemy mogli wskazać zdecydowanie więcej podmiotów. McDonald’s, puszczamy oko w oczekiwaniu na McVegan.

O działaniach RoślinnieJemy w 2018 roku oraz o trendach na 2019 poczytasz tutaj.

Wegański jadłospis na Roślinne Poniedziałki – dzień 1!

W kolejny Roślinny Poniedziałek rozpoczynamy serię wpisów na temat tego, jak smacznie, niedrogo, zdrowo i przede wszystkim – banalnie prosto skomponować wegański jadłospis. Co tydzień będziemy publikować jedną z naszych propozycji, a każda obliczona będzie tak, aby pokryć dzienne zapotrzebowanie energetyczne mieszczące się w przedziale pomiędzy 2000 a 2100 kcal. Jeśli cykl Wam się spodoba, za jakiś czas obiecujemy stworzyć z niego osobny e-book z orientacyjnymi cenami dań!

Gotowi? Oto pierwsza z naszych prostych propozycji:

Pomiędzy posiłkami zalecamy wypijać ok. 2 litry niesłodzonych płynów – np. niegazowanej wody mineralnej. Warto zwrócić uwagę na fakt, że bezpośrednie popijanie posiłków kawą lub herbatą może negatywnie wpłynąć na wchłanianie składników odżywczych zawartych w pożywieniu. Dla jak najefektywniejszego wykorzystania spożywanego pokarmu powinno się zachować odpowiednio długi odstęp pomiędzy posiłkiem, a tego rodzaju napojami.

DIETA ROŚLINNA – DZIEŃ I

Śniadanie: Płatki owsiane na napoju sojowym z orzechami i owocami

Płatki owsiane         40g (4 łyżki)

Morele suszone       20g (2 sztuki)

Orzechy włoskie      30g (7-8 sztuk)

Napój sojowy wzbogacony w wapń, Wit.D oraz Wit.B12   350g (głęboki talerz)

Przepis: Napój roślinny podgrzewamy kilka minut w garnku razem z płatkami, orzechami i owocami, opcjonalnie dodajemy suszony cynamon, imbir, kardamon albo odrobinę kurkumy

Drugie śniadanie:

Banan   200g (1 duży)

Figi suszone    20g   (2 sztuki)

Obiad: Zupa z soczewicy z grzankami

Soczewica czerwona, nasiona suche   100g (1/2 szklanki)

Cebula 150g (1 średnia)

Czosnek       15g (2-3 ząbki)

Marchew      300g (4 duże)

Oliwa z oliwek        15g (1,5 łyżki)

Chleb żytni razowy 120g (3 kromki)

Przyprawy: curry, sól, opcjonalnie – wędzona papryka

Przepis: Cebulę i czosnek delikatnie podsmażamy na oliwie. Marchew kroimy w plasterki, a następnie razem z cebulą, czosnkiem, soczewicą i przyprawami dodajemy do wody. Całość gotujemy ok. 30 minut. Podajemy z grzankami zrumienionymi w tosterze.

Podwieczorek:

Jabłko   200g (1 duże)

Orzech brazylijski    10g (2 sztuki)

Kolacja: Sałatka warzywna

Papryka czerwona   200g (1 duża)

Oliwki zielone marynowane, konserwowe 50g (20 sztuk)

Pomidor       200g (1 duży)

Szczypiorek 30g (4-5 łyżek)

Przyprawy: pieprz i sól

Przepis: Wszystkie składniki kroimy na małe kawałki i mieszamy w miseczce. Doprawiamy pieprzem i solą.

Jeden roślinny dzień w tygodniu to łatwizna. Przekonaj siebie i swoich bliskich, podejmijcie wyzwanie Roślinnych Poniedziałków (albo całych tygodni, miesięcy i lat!). 🙂

Polecamy: Roślinne warsztaty kulinarne w Food Labie!

Jakiś czas temu chwaliliśmy się Wam, że ambasadorem naszej akcji #roslinneponiedzialki został Grzegorz Łapanowski – Założyciel i Prezes Fundacji Szkoła na Widelcu, właściciel Food Lab Studio, kucharz i prowadzący polskiej edycji programu TOP CHEF.  Tym bardziej ogromnie cieszy nas to, że Grzegorz poszedł o duży krok dalej w temacie kuchni roślinnej, organizując w swoim studiu kulinarnym całą serię warsztatów wegańskiego gotowania. Wspieramy tę inicjatywę całym sercem i dzielimy się z Wami wszystkimi informacjami na temat „Kulinarnego Prawa jazdy – Wege Edition”, które udało nam się zdobyć i powiemy tyle – gotowalibyśmy!

Widzimy jak wiele osób chce włączać do swojej diety coraz więcej warzyw i owoców, strączków, kasz i roślinnych zamienników mięsa, mleka czy jaj. Jednocześnie niekażdy rodzi się z wrodzonymi umiejętnościami kulinarnymi – to naturalne! Są też tacy, którym nigdy nie za wiele wiedzy z zakresu roślinnego gotowania, zwłaszcza kiedy uczą najlepsi!

Właśnie dla obu tych grup, a poza tym dla wszystkich, którym brakuje pomysłów na szybkie, zdrowe i niedrogie posiłki, dla tych, którzy myślą o ograniczeniu mięsa w swoim jadłospisie, oraz tych, którzy zastanawiają się jak zbilansować dietę i dostarczyć organizmowi niezbędne witaminy i minerały… dedykowany jest nowy cykl warsztatów Food Labu:

KULINARNE PRAWO JAZDY WEGE EDITION!

Jak podkreślają sami organizatorzy, razem z najlepszymi ekspertami, szefami kuchni i dietetykami chcą oni poszerzać Wasze roślinne horyzonty! Zdrowe, dobre jedzenie, które będzie miało pozytywny wpływ na naszą planetę i środowisko. Metoda małych kroków i dieta roślinna która zagwarantuje nam dobre samopoczucie – taki jest cel!

Podczas warsztatów zostaną obalone fakty i mity dotyczące diety roślinnej, a pod okiem dietetyka dowiecie się na co zwracać uwagę aby Wasze posiłki były kompletne i zbilansowane. Różne techniki kulinarne, bazowe przepisy na roślinne buliony, sosy czy dressingi. Majonezy, wermezany czy twarożniki bez grama nabiału i jajek, tajniki głębokiego i aromatycznego umami, źródła roślinnego białka, w 100% roślinne bezy, kremy, musy i serniki. Brzmi dobrze, prawda?

 

Każdy warsztat poprowadzi dla Was inna osoba, ale możecie mieć pewność, że każda z nich jest mistrzynią/mistrzem w swoim fachu! Poniżej załączamy harmonogram zajęć: 14.05.2018  Prowadzący: Grzegorz ŁapanowskiMalka Kafka, Katarzyna Pieczyńska „ABC diety roślinnej”:

Zasady zdrowej i zbilansowanej diety, wyjaśnienie do czego służą różne rodzaje noży i podpowiedzi dotyczące tego, które z nich są najprzydatniejsze w codziennym użytkowaniu. Różne techniki kulinarne i podstawowe narzędziami w kuchni roślinnego kucharza! 🙂 Wspólne gotowanie bulionów, sosów, dressingów, past oraz własne mieszanki przypraw!

 

21.05.2018 Prowadzący: Zuza Rzymanek – Wege Siostry

„Jeśli nie nabiał to co?”

Na warsztatach dowiecie się jak uzyskać smak, kremowość i konsystencje potraw bez nabiału. Przygotujecie roślinne sery, śmietanę, migdałowe/kokosowe/dyniowe napoje. Poznacie przepis na śniadaniową tofucznicę i przekonacie się, że dieta pozbawiona mleka może inspirować do poszukiwania nowych smaków!

28.05.2018 Prowadzący: erVegan „Umami w diecie roślinnej”

Umami, czyli piąty smak przypisywany jest przede wszystkim pokarmom mięsnym. Ale tę charakterystyczną nutę można też znaleźć w pokarmach roślinnych, w kuchni wegańskiej wcale o niego nie trudno. Z pomocą przychodzą wodorosty, grzyby, produkty poddane fermentacji, dojrzałe i suszone na słońcu pomidory, orzechy, sos sojowy, płatki drożdżowe i wiele innych. Na warsztatach zostaną omówione niektóre z tych składników oraz metody gotowania, które podkręcają umami w potrawach roślinnych! 4.06.2018 Prowadzący: Jarzynova by Dominika Wójciak „Warzywa od A do Z” 

Wybór odpowiedniego sposobu przyrządzania potrawy ma duże znacznie. Decyduje o jej wartości odżywczej, przyswajalności i strawności przez organizm oraz najlepszym smaku. W tej cześci zajęć zgłębicie rodzaje technik kulinarnych, poznacie różne sposoby wykorzystania warzyw w kuchni, oraz dowiecie się, które z nich warto jeść na surowo, a które zyskają po obróbce. W menu królować będą dania klasyki: pikle, surówki, kiszonki, warzywna lazania czy cukiniowy pad thai. A na koniec odkryjecie zaskakujący przepis na brownie z bakłażana! 🙂 11.06.2018 Prowadzący: Piotr Ważyński „Zamiast mięsa”

Na tych zajęciach dowiecie się jak i czym zastąpić mięso w diecie. Sprawdzicie które produkty są bogate w białko roślinne i które z nich zawierają odpowiednią ilość witamin i minerałów. Na warsztat pójdą: rośliny strączkowe, warzywa, tofu i orzechy. Wynikiem warsztatów będą m.in.: alternatywy dla tradycyjnego schabowego, wege gulasz, pasztety czy smalec z białej fasoli!

18.06.2018  Prowadzący: Magda – Słodki Bez „Wegańskie desery”:

Na spotkaniu przygotujecie zdrowe, wegańskie i pyszne słodycze. Poznacie przepisy na desery bez wyrzeczeń i bez cukru. W menu nie zabraknie bezy, panny cotty, musów owocowych czy klasycznego sernika!

Zajęcia można kupić pojedyńczo lub w pakiecie, bilety są dostępne tutaj: http://foodlabstudio.pl/warsztaty/ 

Zdjęcia: Coolinaria podczas Śniadania Prasowego w Food Labie – https://www.facebook.com/coolinariaphoto/

„Osoby na diecie roślinnej wpływają na styl gotowania w kuchniach restauracyjnych” – wywiad z Marcinem Popielarzem

a dopiero 29 lat, a jego umiejętności kulinarne zostały docenione m.in. przez jurorów światowego konkursu S. Pellegrino Young Chef i polskiego przewodnika Gaullt&Millau. Na co dzień Szef kuchni Restauracji Biały Królik w Gdyni, od niedawna ambasador naszej akcji Roślinne Poniedziałki. Podczas spaceru po swoim przyrestauracyjnym ogródku opowiedział nam o swoich inspiracjach, początkach pracy zawodowej, ulubionych roślinnych składnikach w kuchni oraz powodach, dla których podpisuje się pod ideą ograniczenia mięsa w diecie Polaków. Zapraszamy do lektury rozmowy i polecamy śledzenie poczynań Marcina, który swoją pokorą, kreatywnością i pogodą ducha zjednał sobie rzesze zarówno osób związanych ze światem gastronomii, jak i stałych gości wyczekujących nowych, zaskakujących (i również wegańskich!) dań.  

 

W.P Jak zacząłeś swoją przygodę z gastronomią?

M.P Szkoła gastronomiczna ani praktyki w szkole średniej na pewno nie były wystarczającą motywacją. Z początku był to dla mnie łatwy sposób na zarabianie pieniędzy. Nie czułem zewu i powołania. Takie rzeczy przychodzą później, razem z dojrzałością – kiedy pracujesz coraz więcej i widzisz, że zaczyna sprawiać Ci to przyjemność. Zauważasz różnicę, która dzieli cię od kogoś innego, kto jest dłużej na tym samym stanowisku. Widzisz, że przyswajanie tych zasad przychodzi ci nieco szybciej, łatwiej, zaczynasz to uwielbiać i zaczynasz w tym tonąć. Zdajesz sobie sprawę, że nigdy nie będziesz pracował w innym zawodzie.

 

Najlepsze i najtrudniejsze w byciu szefem kuchni?

Najlepsza jest swoboda, to że twoje słowo jest zawsze finalne. Nikt nie może wpływać na to, co robisz. Każdy człowiek tego potrzebuje, każdy chce czuć integralność własnego zdania w środowisku, w którym pracuje i przebywa. Fizycznie ciężka praca, nawet do 16 godzin dziennie nie jest czymś, co uważam za najtrudniejsze. W moim odczuciu gorszy jest ciężar psychiczny, kiedy musisz powiedzieć ludziom to, czego nie chcą usłyszeć. W kuchni często pracuje się z ludźmi, którzy trafiają tam przez przypadek czy przymus. Najlepiej działa się z ludźmi, którzy chcą wiązać przyszłość z tym zawodem – wtedy czujesz, że rozmawiasz z nimi w tym samym języku.

Jak duży jest Twój zespół?

Aktualnie w kuchni pracuje 14 osób. Podczas serwisu weekendowego potrzebujemy 4 kucharzy, 2 cukierników i mnie na tzw. „pasie”.

 

 

Dlaczego idea Roślinnych Poniedziałków jest Ci bliska?

Nie wyobrażam sobie dania serwowanego bez ok. 60% zawartości warzyw, wszystkie moje dania są serwowane z silnie warzywnym garnishem, lubię podkręcać smaki warzyw, bawić się ich aromatem. To dla mnie istotne, by ludzie jedli warzywa. Od strony biznesowej najlepiej sprzedaje się warzywa, nie potrzeba dużo energii i pracy, by je przyrządzić, nie są drogie. Dobrze przyrządzone warzywo może kosztować tyle samo co mięso. Strona smakowa, biznesowa, ideologiczna świetnie się tu łączy. Nigdy nie wyprę się tego, że w swojej kuchni serwuję też mięso, ale mam świadomość, że ilość energii potrzebnej jego wyprodukowania jest ogromna. Właśnie dlatego po pierwsze – szacunek do całego produktu, po drugie – zawsze większość roślinnych składników na talerzu, po trzecie – otwartość na wegańskie dania w menu.

 

 

Czy w ostatnich latach zauważyłeś różnicę w postrzeganiu weganizmu w branży HoReCa?

Tak, to całkowicie się zmienia. W soboty mamy co najmniej 3,4 stoliki, przy których ktoś z gości jest na diecie wegańskiej, wegetariańskiej, witariańskiej czy bezglutenowej. To zdecydowanie przekłada się na styl gotowania w kuchniach restauracyjnych. Łatwiej jest przewidzieć coś wcześniej, jeśli wiemy jakie jest zapotrzebowanie, niż tworzyć dania od ręki. Zdarzało się, że przygotowywaliśmy całe menu weselne witariańskie – bez paczkowanych produktów, z określonymi warzywami. Nie boimy się żadnych wyzwań i nawet przy takich dietach przygotowujemy 12 pełnych dań. Szczerze mówiąc dla mnie to frajda i coś prostszego niż gotowanie z mięsa. A proszę wierzyć – przykładowo consommé ​​​​​​ze skórki pieczonego ziemniaka potrafi być pełne smaku umami i zrobić duże wrażenie. Nigdy nie zrozumiem jak na imprezach okolicznościowych można nie oferować wegańskich dań albo serwować warzywa z wody czy rozgotowane kotlety sojowe. Kuchnia roślinna jest naprawdę bardzo bogata i szkoda marnować jej potencjał. Mamy całą paletę produktów – od kasz, poprzez wszystkie rodzaje skrobi, warzywa, owoce, zioła i na tym powinniśmy swobodnie grać. Zapominamy o sztuce przetwarzania warzyw, o blanszowaniu, odpowiednim chłodzeniu, podgrzewaniu, kiszeniu. Najważniejsze, by zawsze dokładnie pilnować czasu. Przykładowo, dużego szparaga blanszujemy zawsze przez 2 minuty, małego – minutę, zawsze w mocno osolonej wodzie, zawsze z przerzuceniem do dużej ilości wody z lodem. Później odgrzewanie w oliwie z odrobiną czosnku i wywaru warzywnego – to bardzo proste zasady, które pomagają wydobyć pełnię smaku warzyw. Jeśli słyszę publiczne wypowiedzi kucharzy, którzy mówią o blanszowaniu szparagów przez 10 minut – to przestaję się dziwić, że Polacy często nie znają smaków, jakie potrafią mieć mieć warzywa. Smutnym przykładem jest kalafior mordowany w 90% domów w naszym kraju, gdzie zazwyczaj smakuje wodą. Niestety podobnie traktujemy m.in. brokuły czy szpinak. A czas to zmienić!

 

 

Jakie emocje towarzyszyły Ci podczas finału S.Pellegrino Young Chef?

Sam udział w finale S.Pellegrino Young Chef był dla mnie nobilitacją. Z początku nic nie wróżyło sukcesu, bo np… wszystkie talerze do finałowego serwisu zbiły się w drodze do Milanu. Ostatecznie 2 miejsce na podium i 6 punktów do 1 miejsca traktuję jako duży sukces, który mimo wszystko pozostawił we mnie niedosyt. Cieszę się, że to, co podałem jury na talerzu, a więc m.in. takie dodatki jak granita alkoholowa, creme fraiche z soku rabarbarowego czy gwiazdka chrzanowa z liofilizowanego polskiego chrzanu – mogły zachwycić, jednocześnie reprezentując smaki mojego regionu.

 

Twoje największe marzenie związane z gastronomią?

Chciałbym żeby gwiazdki Michelin rozsiały się po całej Polsce. W różnych miejscach naszego kraju moi koledzy i koleżanki serwują takie dania, że z całym przekonaniem uważam, że gwiazdek powinno być co najmniej 12, a nie tylko 2. Porównując to, co jem tutaj i za granicą naprawdę widzę, że na to zasługujemy. Na gwiazdki Michelin wpływają też różne inne czynniki, np. inicjatywy związane z jedzeniem, które powstają w Polsce. Uważam, że bardzo rozwinęliśmy się pod tym względem w ostatnich latach. To trochę praca u podstaw, którą wykonuje na przykład Wasza kampania na co dzień. Dzięki wydarzeniom, kampaniom, fundacjom związanym z dobrym, zdrowszym i bardziej odpowiedzialnym sposobem jedzenia, zagraniczni szefowie kuchni wiedzą czym jest Polska, gdzie jest Polska i co jest ważne w naszej kuchni, zarówno w jej tradycyjnych, jak i nowoczesnych nurtach.

 

 

Twoje ulubione warzywo, owoc i zioło to?

Po pierwsze… cebula! Używam jej bardzo dużo w kuchni, obecnie około 7 różnych rodzajów cebuli – perłowa, włoska, czerwona, wyhodowaliśmy też własne mini cebulki szalotkowe, ponadto jest cebulka czosnkowa. Tak naprawdę ¾ dań w mojej restauracji ma cebulę w formie gotowanej, blanszowanej, octowej, jako baza do sosów, czy wywar.

Po drugie – lubczyk, w każdej postaci! Palony, w esencji, pudrze, wywarze – to dla mnie typowo polski smak, którym warto się chwalić. Używam w kuchni wielu polskich ziół, poza lubczykiem najczęściej rumianku i czosnku niedźwiedziego charakterystycznego dla Żuław.

Po trzecie – rabarbar. Koniec marca do mniej więcej pierwszego tygodnia czerwca – to u nas zawsze sezon na deser z rabarbaru.

 

Danie wegańskie, którym przekonałbyś kogoś do kuchni roślinnej lub podjęcia wyzwania Roślinnych Poniedziałków?

Zaproponowałbym chyba menu, które właśnie przygotowuję na kolację w ramach Festiwalu Transatlantyk. To uczta inspirowana kuchnią izraelską, w stylu Aszkenazi – europejskich Żydów, mieszkających w Polsce przed II Wojną Światową. Pierwsze 3 dania są roślinne:

1) galaretka warzywna w kształcie gwiazdy, z olejem rydzowym i grzankami – zrobiona z gazpacho warzywnego na bazie octu jabłkowego.

2) hummus  z kiszonego grochu z gotowanym w soku pomarańczowym karczochem

3) polskie pomidory spod Grudziądza z musem z hibiskusa

 

 

Masz 29 lat i bardzo wiele sukcesów na koncie zawodowym – co uważasz za największy z nich? 

To, że moje cele zostały zauważone i nigdy nie musiałem ich zmieniać, cały czas idę własną drogą. Gotuję kuchnię polską, staram się używać produktów tworzonych przez polskich producentów, robię to co sprawia mi przyjemność. To jest mój największy sukces.

 

Restauracja Biały Królik to…

Nie powiem, że mój projekt życia. To jest miejsce unikatowe, od początku stworzone przeze mnie, podpisuje się pod nim całym sercem, ale nie jest to finał moich możliwości. W tym wieku nie mogę tego zakładać. Chcę tworzyć kuchnię kreatywną. Biały Królik to przeden wszystkim miejsce, w którym zachwycamy każdego – niezależnie od wieku, pojęcia o kuchni czy wyborów żywieniowych.

 

Na zdjęciach:

Marcin Popielarz

galaretka warzywna z oliwą i chlebem, letnie buraki glazurowane czarnym bzem z pędami sosny z roślinnego menu „Białego Królika”

ogródek warzywny przy restauracji i jego plony

21 wegańskich produktów z Biedronki na Roślinne Poniedziałki

Wegańskie zakupy wcale nie muszą być logistycznym wyzwaniem i dramatem dla portfela. W największych sieciach niemal bez problemu napełnimy koszyki roślinnymi produktami. Czas przyjrzeć się uważnie asortymentowi sklepu od dawna kojarzonego z powszechnością i uśmiechniętym owadem.

 

Biedronka jest bez wątpienia jednym z najpopularniejszych dyskontów w Polsce. Na nasze szczęście może poszczycić się nie tylko zabawnymi reklamami wspominanymi z łezką w oku, ale również całą gamą produktów roślinnych.

Nie tak dawno zostaliśmy miło zaskoczeni linią marki Natura Food Veggie, posiadającą certyfikat V-Label. Mieliśmy dzięki temu okazję spróbować roślinnych deserów, parówek czy pasztetów.

Bez obaw – stała i ogólnodostępna oferta sklepu również powinna sprostać naszym codziennym potrzebom. W alejkach odnajdziemy nie tylko warzywa i owoce, ale również wiele półproduktów, „gotowców” czy przekąsek.

1. Mleka roślinne

Na półkach znajdziecie napoje trzech różnych marek w różnych wariantach i smakach.

 

2. Mleczko kokosowe

Zyskujący na popularności składnik wielu azjatyckich dań i nie tylko. Po schłodzeniu i ubiciu stanie się doskonałym zamiennikiem tradycyjnej bitej śmietany.

 

3.Zupy krem

Do wyboru, do koloru – kremy z marchwi, buraków, kukurydzy czy pomidorów.

 

 

4. Bulgur salad

Świetnie sprawdzą się w roli drugiego śniadania czy lekkiej kolacji. Dołączony widelczyk pozbawia nas najczęstszego problemu poza domem, którym jest brak sztućców.

 

5. Leczo z ciecierzycą

Smaczne i sycące. Wystarczy podgrzać.

 

6. Pierogi

Sztandarowe polskie danie znajdziecie zarówno na słodko z truskawkami lub jagodami, jak i tradycyjnie z kapustą i grzybami.

 

7. Warzywa na patelnię

Do niektórych mieszanek, np. włoskiej i greckiej dołączone są torebki z przyprawami.

 

8. Natural Mix

Kasza nie musi być nudna! Oryginalne mieszanki zbóż i suszonych warzyw bez wątpienia urozmaicą wasze posiłki i zapewnią konkretną porcję białka.

 

 

9. Day up

Deser w tubce bez dodatku cukru w kilku wariantach smakowych.

 

10. Ciastka

Kiedy najdzie was ochota na coś słodkiego, macie do wyboru Kruszynki belgijskie, wielozbożowe ciastka Felicjana lub typowo śniadaniowe Starożytne zboża.

 

 

11. Crostini

Grzanki chlebowe – smaczny, chrupiący dodatek do zup lub sałatek.

 

12. Krakersy Top Pub

W pełni wegańskie są te o smaku sezamowym i pikantne.

 

13. Czekolady

Czekolady Luximo zaskoczą was ciekawymi dodatkami, takimi jak sól morska, skórka cytrynowa czy mięta. W czekoladach Magnetic możecie zasmakować natomiast za sprawą całych orzechów laskowych.

 

14. Batony owocowe Vitanella

Słodka przekąska, w konsystencji przypominająca żelki.

 

15. Galaretki Mella

Owocowe galaretki w czekoladzie.

 

16. Masło orzechowe

Dostępne w dwóch wariantach: gładkim i z kawałkami orzeszków. Zawartość orzechów: 96%.

 

17. Pieczywo w czekoladzie Sonko

Razowe pieczywo polane gorzką czekoladą.

 

 

18. Owsianka z ranka

Szukacie pomysłu na ekspresowe śniadanie, po którym nie będziecie musieli podjadać w drodze do pracy lub szkoły? Oto i on.

 

19. Hummus

Klasyczny lub w potrójnym opakowaniu, mieszczącym dodatkowo smak pomidorowy i paprykowy. Najlepiej sprawdzi się jako dodatek do świeżych warzyw lub krakersów.

 

20. Kromki 7 zbóż

Chleb żytni na zakwasie. Dostępny również w opcji 7 ziaren.

 

21. Śliwka w czekoladzie

Doskonała „na ząb” lub do popołudniowej herbaty.

 

Kuchnia wegańska nie kończy się na sałacie i tofu – rozmowa z Tomaszem Olewskim, szefem kuchni Concordia Taste

Gotuje od… zawsze. Dla swojej załogi stara się być nie tylko szefem kuchni, ale przede wszystkim partnerem, a najbardziej lubi wyzwania i… kompresję owoców! Poznajcie kolejnego ambasadora akcji #roslinneponiedzialki – Tomasza Olewskiego, który na co dzień jest szefem kuchni poznańskiej restauracji Concordia Taste, w której co poniedziałek serwuje przepyszne, kolorowe wegańskie dania. Tomku, witamy na pokładzie, a Was zapraszamy do lektury naszej rozmowy!

 

W.P Ile lat jesteś związany z gastronomią? 

T.O Zawodowo z gastronomią jestem związany 19 lat. Ale tak naprawdę moja przygoda z nią trwa znacznie dłużej. Mój tata był kierownikiem w jednej z poznańskich restauracji i od dziecka go podpatrywałem. Obserwowałem życie restauracji, nomen omen, „od kuchni”. Z uwagi na taty wykształcenie, mój dom rodzinny też wyróżniał się pod kątem kulinarnym na tle innych domów. Przysłowiowe „imieniny u cioci”, nie wyglądały u nas tak przysłowiowo, bo rodzice mieli wielkie pojęcie o kuchni. Stół się uginał od wyjątkowych przysmaków, mocno wyrazistych, dobrze przyprawionych. Zawsze było syto. Będąc tak wychowany, nie mogłem wybrać inaczej.

W byciu szefem kuchni najlepsze jest…

Satysfakacja wynikająca z wieloletnich starań, zwieńczenie długoletniej pracy. Przez ostatnie lata dużo wysiłku wkładałem w to, żeby zdobywać jak najwięcej doświadczenia, pracować w najlepszych restauracjach, rozwijać się. Ambitnie założyłem sobie, że do określonego etapu w moim życiu zostanę Szefem Kuchni. I udało mi się ten cel osiągnąć. Więc wkroczenie na najwyższy stopień podium, jakim jest bycie Szefem, to jest duża radość. Poza tym oczywiście uwielbiam gotowanie – każdy jego etap. To jest uzależniający zawód, dostarczający dobrą dawkę adrenaliny.

A najtrudniejsze?

Myślę, że najtrudniejszej jest „złapać” tyle mocnych osobowości, ile w zespole mam. To przychodzi z wiekiem i doświadczeniem. Na chwilę obecną czytam z twarzy moich kucharzy, jak z otwartych książek. Wchodzę do kuchni i widzę czy „siekiera wisi w powietrzu” czy jest dobry nastrój, dostrzegam kto ma dziś gorszy dzień, a kto lepszy. I wtedy pracuję z tym, rozmawiam. Bycie Szefem Kuchni to przede wszystkim, oczywiście poza byciem Szefem, bycie „babcią”, „wujkiem”, „psychologiem” (śmiech). A na poważnie – chodzi o odczytywanie emocji, odpowiednie motywowanie – czasem udobruchanie, a czasem wiadomo – przywołanie do porządku.

Czy rekomendowałbyś innym restauratorom poszerzenie menu o wegańskie dania?

Jasne. Przede wszystkim, coraz więcej osób przechodzi na roślinną dietę. Osoby te są także naszymi Gośćmi i przychodząc do restauracji, poszukują smaków spełniających ich oczekiwania. Powinniśmy mieć w menu takie pozycje, które odpowiedzą na ich potrzeby. Poza tym, coraz więcej wiemy o roślinach i wegańskich produktach – możemy więc tworzyć z nich zaskakujące i smaczne dania. Każdy Szef Kuchni ma dziś dostęp do wegańskich składników i w związku z tym pełen wachlarz możliwości, jeśli chodzi o smaki.

Co skłoniło Cię do podjęcia wyzwania Roślinnych Poniedziałków?

Lubię wyzwania, a przyłączenie się do akcji Roślinne Poniedziałki, poniekąd takie stawia. Jako społeczeństwo jesteśmy na samym początku drogi zmieniania naszych nawyków żywieniowych. Zależy mi więc na przygotowywaniu takich dań roślinnych, które wszystkim niedowiarkom udowodnią, że kuchnia wegańska może być wyrazista, ciekawa, ekscytująca. Chcę nią kreatywnie zaskakiwać, a jednocześnie przyzwyczajać naszych Gości do roślinnych smaków, ostrząc im apetyt na więcej.

 

 

Kiedy nie gotujesz… 

Spędzam czas aktywnie, na przykład na rowerze albo z najbliższymi. Często odwiedzamy moją mamę i spędzamy czas w jej ogrodzie. Rozmawiamy wtedy o wszystkim i o niczym, a mama podaje moją ulubioną herbatę – mówimy na nią „dookoła ogródka”. Parzy się ją z mieszanki świeżo zebranych ziół. Jest przepyszna!

Twoje popisowe wegańskie danie to? Takie, którym przekonałbyś rasowego mięsożercę, żeby on również w poniedziałki jadł roślinnie!

Lubię świeże połączenia, takie które zaskakują. Chętnie eksperymentuję z kompresją owoców. Zmieniam ich smak, kolor. Bawię się teksturą. Chyba nie mam jednego popisowego dania, bardziej chodzi mi o to, żeby poszukiwać, a potem pokazywać nowe odsłony smaków i udowadniać, że kuchnia wegańska to nie tylko tofu. I że nie jest nudna czy jałowa – odwrotnie może dorównywać poziomem regularnym daniom restauracyjnym.

 

Twoje największe marzenie związane z kulinariami? 

Marzy mi się, żeby nigdy nie zabrakło mi inspiracji i pomysłów. Póki co mam ich jeszcze bardzo dużo. I chciałbym, żeby tak zostało.

Dokończ proszę: Concordia to dla mnie…

Spełnienie marzeń! Bez wazeliniarstwa. To jest wyjątkowe miejsce i są tu wyjątkowi ludzie. Pełno też wyzwań. Concordia Taste to kreatywna restauracja. Włączamy się w różne projekty związane ze sztuką, designem, kulturą. Musimy mieć non stop otwarte głowy. Nawet jak przygotowujemy catering, to często jest on nieoczywisty, tematyczny, ma zaskakiwać. Lubimy inspiracje – szukamy ich i dzielimy się nimi. A jednocześnie wszystko to dzieje się na partnerskich zasadach.

 

Czy Twój stosunek do kuchni/diety wegańskiej zmienił się na przestrzeni lat? 

Tak. Coraz więcej dowiaduję się o kuchni wegańskiej – dostrzegam jej pozytywne skutki i rosnące możliwości. Tych ostatnich jest coraz więcej. Pojawiają się nowe produkty pochodzenia roślinnego i zwiększa się liczba sposobów ich zastosowania. Kuchnia wegańska nie musi być toporna, jednostajna. Można ciekawie bawić się jej smakami, teksturami, technikami przygotowania: jak na przykład kompresją czy sferyfikacją. Świat wegan nie kończy się na sałacie i tofu. To chcę pokazywać w mojej kuchni.

 

Jeśli mieszkacie lub bywacie w Poznaniu, koniecznie wybierzcie się na #roslinneponiedzialki w restauracji Concordia Taste! Co tydzień Tomasz wspólnie ze swoim zespołem przygotowuje dla Was zaskakujące, wegańskie dania, które udowadniają, że roślinne = pyszne, kolorowe i z klasą!

Więcej na temat Roślinnych Poniedziałków w Concordii dowiecie się ze strony internetowej restauracji: https://concordiataste.pl/ 

#RoślinnieJemy!

 

Roślinne Poniedziałki: Już 56% młodych Brytyjczyków dało szansę diecie roślinnej!

Firma Kellogg’s – debiutant na rynku wegańskich płatków śniadaniowych – w swoich najnowszych badaniach wykazuje, że ponad połowa Brytyjczyków w wieku 16-29 lat eksperymentowała z weganizmem w zeszłym roku.

Badanie obejmowało 2000 mieszkańców Wielkiej Brytanii i wykazało również, że w badanym okresie w grupie wiekowej 30-49 lat aż 45% badanych próbowało unikać produktów pochodzenia zwierzęcego.

A jak wygląda zainteresowanie redukcją spożycia mięsa w naszym kraju? Pisaliśmy o tym niedawno przy okazji najnowszych badań IBRiS:

Prawie 1/3 uczestników badania dała szansę diecie roślinnej ze względu na ich troskę o los zwierząt, 29% z powodu nadziei na utratę zbędnych kilogramów, a 4% zostało zainspirowane przez znanych i lubianych celebrytów.

Badanie wykazało, że 1/4 osób nie miała niestety wiedzy na temat tego, co powinna jeść przechodząc na dietę roślinną. Wy jesteście w lepszej sytuacji, bo możecie przeczytać jeden z najpopularniejszych tekstów na naszym blogu:

 

W większości przypadków próby podjęte przez świeżo upieczonych wegan trwały ok. 3,5 miesiąca. Jako powód powrotu do spożywania produktów odzwierzęcych często podawano trudności w odnajdywaniu opcji wegańskich na co dzień. 72% respondentów twierdziło, że z chęcią pozostaliby na diecie wegańskiej gdyby tylko otrzymali więcej wsparcia od rodziny i przyjaciół.

Właśnie dlatego promujemy akcję #roslinneponiedzialki, która pokazuje, że kuchnia roślinna potrafi być:

Nasza kampania zajmuje się również współpracą z restauracjami – doradzamy i pomagamy wprowadzać wegańskie dania w mniejszych i większych lokalach, tak by frustracja wynikająca z braku roślinnych opcji już wkrótce była tylko wspomnieniem!

 

 

Dołącz do akcji Roślinne Poniedziałki, sprawdź jak nasza społeczność wzajemnie inspiruje się na Instagramie, zaproś znajomych i rodzinę do podjęcia wyzwania jednego w pełni roślinnego dnia w tygodniu i bądź częścią zmiany!

Źródło: http://vegnews.com/articles/page.do?pageId=11339&catId=1

Roślinny kubełek w KFC?

Brytyjski dziennik Mirror potwierdził, że popularna sieć fast foodów pracuje nad ,,bezmięsnym kurczakiem”, który zostanie przetestowany jeszcze w tym roku. Victoria Robertson, zarządzająca sprawami innowacyjnej żywności na rzecz KFC w Wielkiej Brytanii twierdzi, że ludzie coraz bardziej interesują się zdrowym odżywianiem, a sieć stanie przed wielkim wyzwaniem w przekonaniu konsumentów do swojej nowej oferty.

Wcześniej sieć KFC zmuszona była tymczasowo zamknąć połowę swoich restauracji w Wielkiej Brytanii z powodu braku odpowiedniej ilości kurczaków. Jak na ironię, w Prima Aprilis portal VegNews opublikował wiadomość, jakoby KFC planowało wprowadzić do oferty roślinną wersję słynnego kubełka.

Niedawno pisaliśmy o sukcesie wegańskich burgerów w dostępnych w niektórych restauracjach McDonald’s – klik!  Czekamy na więcej!

Źródło: http://vegnews.com/articles/page.do?pageId=11345&catId=1